czwartek, 27 marca 2014

Ignacy Karpowicz - Cud (recenzja)

Ignacy Karpowicz to jeden z najciekawszych rodzimych twórców młodego pokolenia. Rocznik 1976, laureat Paszportu Polityki, dwukrotny finalista Nike, autor pięciu powieści, które dostępne są w ofercie Wydawnictwa Literackiego. W tym Cudu, wydanego pierwotnie przez Czarne, teraz w ciekawszej i jeszcze atrakcyjniejszej szacie graficznej.
Czy warto sięgnąć po Cud, a Karpowicz zasłużył na ten cały rozgłos?

W pozornie zwykły, poniedziałkowy poranek mają miejsce niezwykłe zdarzenia. Dwudziestosześcioletni Mikołaj zostaje potrącony przez samochód i ginie. Anna - atrakcyjna neurolog po trzydziestce, odwozi go do szpitalnej kostnicy i... zakochuje się. Ale to dopiero początek tej niecodziennej historii. Szybko bowiem okazuje się, że nieboszczyk nie zachowuje się tak, jak przystoi zwyczajnemu sztywniakowi. Ciągle jest ciepły, wciąż pachnie i mimo, że bezsprzecznie martwy nie chce ostygnąć.
Czy to cud? Oszustwo? A może początek czegoś więcej...

Cud nie jest zwykłą książką o miłości. Nie wszystko w tej historii jest tak, jak powinno być. Bohaterka zakochuje się w trupie, traci dla niego głowę, trup nie do końca jest martwy, a wszystko skapane jest w genialnych opisach szarej codzienności, otoczonych  gęstą atmosferą tajemniczości.
Całość oczywiście podana w charakterystycznym dla autora stylu. Pełnym humoru, czasem z wielką domieszką absurdu, ale zawsze będącym czymś więcej, niż zwykłą kroniką rzeczywistości.

Powieść Karpowicza pochłania bez reszty. Opowieść przez niego przedstawiona jest tak ciekawa i jednocześnie sprawnie napisana, że nawet nie wiemy, kiedy docieramy do nieoczekiwanego finału tej historii. Historii, która sprawiła, że nie żałowałem sięgnięcia po Cud i czasu spędzonego na lekturze.
Wniosek na koniec? Myślę, że przesadą nie będzie gdy napiszę o Karpowiczu jako jednym z najbardziej obiecujących autorów Wydawnictwa Literackiego, który mam taką nadzieję, zaskoczy nas jeszcze nie raz.

Tytuł: Cud
Autor: Ignacy Karpowicz
Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2013
Ilość stron: 316
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-08-05219-8









piątek, 14 marca 2014

NOSTALGIA ANIOŁA - Alice Sebold (recenzja)

Każdy z nas przeczytał w życiu kilka książek, które zachowały się w pamięci tak głęboko, że gdy przypominamy je sobie po latach, wracają przeżyte podczas lektury emocje. Zapytani o nie, powiemy coś więcej niż: “pamiętam, to o tym skrzywdzonym chłopcu z domu dziecka”. Wtedy nasz rozmówca pewnie zapyta: “co z nim?”. A my, rozkminiając już w głowie, jak tu szybko i zgrabnie zmienić temat dyskusji, najlepiej na jakiś pozaksiążkowy, odpowiemy tylko: “nie pamiętam, czytałem to tak dawno”.
Dla mnie taką powieścią jest Nostalgia anioła Alice Sebold.

Czternastoletnia Susie Salmon została zgwałcona i zabita przez sąsiada. Dziewczyna po śmierci, z Nieba obserwuje życie na Ziemi, które toczy się dalej już bez jej udziału. Ogląda poszukiwania, mordercę zacierającego ślady zbrodni i rodziców, rozpaczających po stracie najstarszej córki. 
W Niebie jest zupełnie inaczej. To miejsce, gdzie spełniają się życzenia a Susie może mieć wszystko, czego zapragnie. Wszystko z wyjątkiem możliwości powrotu.

Nostalgia anioła jest chwilami smutna, wzruszajaca i skłaniająca do refleksji. Opowiada o stracie, próbach godzenia się z tym co nieuchronne i na co nie mamy wpływu - ze śmiercią bliskich nam osób.
Alice Sebold, czyniąc narratorem martwą dziewczynę, ukazuje też dystans dzielący świat ludzi od świata umarłych i nakreśla sposób postrzegania nas przez istoty, dla których jesteśmy tylko źródłem obserwacji. Oni są tam, my tutaj. Dla nich skończyła się już wędrówka po Ziemi, a my trwamy dalej ze swoimi problemami, bolączkami i strachem.
Ale nie powinniśmy się poddawać. Musimy walczyć, bo gdzieś tam czeka na nas Raj, lepsze miejsce. Tak przynajmniej chcelibyśmy myśleć.

Alice Sebold stworzyła coś, obok czego trudno jest przejść obojętnie. Pokazała, że jest pisarką dojrzałą, zdolną wzbudzić w czytelniku masę emocji i zmusić do chwili refleksji. To wszystko już w swojej drugiej, po autobiograficznej Szczęściarze, książce. Sztuka jaka udaje się niewielu, więc co tu dużo mówić, jestem pełem podziwu.

Na koniec wspomnę tylko o ekranizacji Nostalgii anioła. Film pod tym samym tytułem, wyreżyserowany przez Petera Jacksona, powstał w 2009 roku. Przyznam się, że jeszcze nie widziałem. Obawiam się trochę, czy będzie miał szansę w konfrontacji z powieścią i nie zniszczy trochę pozytywnego obrazu, jaki pozostawiła w mojej głowie książka Alice Sebold. Może kiedyś się złamię? Czas pokaże...


Tyuł: Nostalgia anioła
Autor: Alice Sebold
Wydawca: Albatros
Rok wydania: 2003
Ilość stron: 368
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 83-7359-100-1