czwartek, 11 września 2014

Polscy terroryści - Wojciech Lada (recenzja)


Terroryzm od zawsze budzi najgorsze skojarzenia. Zwłaszcza ostatnimi czasy, kiedy problem rozlewa się na cały cywilizowany świat i nie jest już tylko domeną mniej rozwiniętych, często pogrążonych w chaosie, państw bliskowschodnich. Jak pokazuje historia nie jest też niczym nowym, a zamachy zdarzały się odkąd ludzkość tylko sięga pamięcią. Zmieniały się tylko możliwości, arsenał dostępnych broni i motywy, jakimi kierowali się przygotowujący i dokonujący zabójczych ataków ludzie.
Także na naszych ziemiach istniały bojówki, wykorzystujące do swoich celów terror i śmierć. Organizacje nie stroniące od rozlewu krwi i ofiar, czasem zupełnie niewinnych. O tym jest książka Wojciecha Lady “Polscy terroryści”.

Wojciech Lada za cel wziął działającą na terenie zaboru rosyjskiego Organizację Bojową PPS (Polskiej Partii Socjalistycznej). Nie bez przyczyny, bo właśnie tam system represji na Polakach był najdotkliwszy, co nie pozostało bez odzewu z drugiej strony. Powstały najróżniejsze formy oporu, z opcją terrorystyczną włącznie. W pierwszym dziesięcioleciu XX wieku ataki z użyciem noży, broni palnej, później również ładunków wybuchowych i bomb, których celem byli urzędnicy caratu, policjanci i zwykli szpicle, przybrały na sile. Powstawały nowe komórki oddziałów bojowych i nawet szkoły szkolące młodych bojowników (pierwszą założył w Krakowie Józef Piłsudski). Organizacja Bojowa rosła w siłę i dokonując zbrojnych napadów na sklepy monopolowe, urzędy pocztowe, pociągi, finansowała działalność i kolejne akcje.


Zdj. 1


Polscy terroryści opisują wiele z tych udanych a czasem zwyczajnie spartaczonych ataków zbrojnych. I to nie tylko pod kątem planowania i przebiegu. Jest sporo informacji o samej organizacji, a także jej członkach. Jak żyli ówcześni terroryści? Gdzie ukrywali się po akcjach, jak uwalniani byli z więzień, gdzie konstruowano bomby i skąd pochodziły surowce używane do ich produkcji? Tego wszystkiego, a nawet jeszcze więcej dowiemy się z opracowania Wojciecha Lady. Książki napisanej ciekawie, w sposób nie nużący przedstawiającej trudny los polskich bojowników o wolność, czy jak sugeruje tytuł terrorystów. Ludzi zdeterminowanych do tego stopnia, że odważyli się sięgnąć po metody nie do końca zgodne z ideałami “honorowego powstańca”. Bo nawet gdy zamachy zaliczone były do udanych, często ginęli albo rany odnosili ludzie postronni. Tak było w przypadku Faustyny Morzyckiej, opisanej później w opowiadaniu Stefana Żeromskiego Siłaczka. Kilkumiesięczne więzienie sprawiło, że nauczycielka z powołania stała się terrorystką na pełen etat. Gdy w 1909 roku z okna jednej z kamienic zrzuciła bombę na generała Uthofa, zginęło kilka niewinnych osób. Sam generał nie odniósł większych obrażeń, a Morzycka siedem miesięcy później połknęła kapsułkę z cyjankiem. W liście pożegnalnym pisała:

“Pozwalam sobie na rozkosz nieprzeżywania już nikogo z ukochanych. Gdy mnie wyrzucono z miejsc najmilszych, oderwano od pracy najodpowiedniejszej, stało się to, czego ja sama nigdy się nie spodziewałam. Życie nadto ciąży”

Jak widać nie wszyscy radzili sobie z traumą. Przemoc, ciężkie więzienia i często los tułacza bez własnego domu, owocowały chorobą psychiczną i samobójstwami. I nieraz to wykorzystywano. Piłsudski osadzony w X pawilonie Cytadeli Warszawskiej też próbował udawać obłęd. Dzięki temu miał szansę zostać przeniesiony w mniej strzeżone miejsce i tym samym umożliwić towarzyszom próbę odbicia. Był jednak słabym aktorem i nie udało się. Uwolnił się w inny sposób, ale w jaki nie zdradzę, by nie psuć wam lektury.

Zdj. 2

Polscy terroryści zabierają nas w podróż do czasów, gdy Polski nie było może na mapie, ale byli Polacy i ich słynny duch walki. Czasów niewątpliwie ciekawych, lecz niebezpiecznych. Wydarzeń, które ukształtowały późniejszych prezydentów, premierów i rządzących, przez chwilę niepodległą Polską, jak i sam kraj. 
Nie pozostaje mi nic innego jak polecić Polskich terrorystów, i to nie tylko miłośnikom historii, bo nie mam wątpliwości, że sięgną po tę książkę. Pozycja zdecydowanie dobra i oby takich więcej na polskim rynku. 

Tytuł: Polscy terroryści
Autor: Wojciech Lada
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Data premiery: 18.08.2014
Ilość stron: 368
Oprawa: Twarda
ISBN: 978-83-240-3024-8

Zdj. 1 Przywódcy Polskiej Partii Socjalistycznej w Londynie. Od lewej: Ignacy Mościcki, Bolesław Jędrzejowski, Józef Piłsudski, Aleksander Dębski; stoją Bolesław Miklaszewski i Witold Jodko-Narkiewicz (1896 r.). 

Zdj. 2 Miejsce zamachu Dzierzbickiego, cukiernia Trojanowskiego przy ul. Miodowej po wybuchu bomby. 19 maja 1905 r.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz