poniedziałek, 8 grudnia 2014

Nie to/nie tamto - Soren Gauger (recenzja)


Z powodu białych kwiatów i okazjonalnych wiewiórek


Nie to/nie tamto jest zbiorem opowiadań podzielonym na dwie części: Nie to i jak łatwo się domyśleć Nie tamto. Utwory są podzielone, ale razem tworzą całość, i co tu dużo mówić, całość bardzo dobrą. Historie pozornie ze sobą niezwiązane, powoli zazębiają się, by zaprowadzić nas do niespodziewanego finału. A zaczyna się niepozornie: spacer po parku, lody waniliowe. Ale jak długo może być miło? W końcu coś musi się wydarzyć. I jak to w życiu bywa wydarza się coś niespodziewanego. 

Proza Gaugera nie jest prosta, wymaga skupienia, uwagi i jest czymś więcej niż prostym czytadłem do poduszki. Kanadyjczyk od piętnastu lat mieszkający w Polsce stworzył dzieło, obok którego nie sposób przejść obojętnie. Prozę naładowaną emocjami, niejednoznaczną i chwilami dziwną. 
Nie to/nie tamto trudno jednoznacznie sklasyfikować. Tematycznie znajdziemy tu prozę obyczajową, kryminał, nawet grozę, groteskę, czarną komedię, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Dodatkowo autor porusza kwestie nad którymi każdy wielokrotnie się zastanawiał. Czego chce Bóg? Co jest częścią Jego planu, co jest istotne? Czy może poruszamy się tak po omacku by odkryć na końcu drogi, że błądziliśmy? I w istocie sens odda najbardziej to, co wydawało się nie mieć sensu.

"W sobotę wybrałem się z żoną do parku, który obydwoje lubimy z powodu białych kwiatów i okazjonalnych wiewiórek.
Niebo było słoneczne, chociaż nie sentymentalne, postanowiliśmy kupić lody waniliowe. Chwila była naprawdę urokliwa. Nie minęło jednak wiele czasu, nim zauważyłem, że z każdym kęsem loda twarz mojej żony coraz bardziej wykrzywia coś jakby grymas niezadowolenia.
– Czy lody są za zimne? – zaryzykowałem.
– Twoja szyja – odpowiedziała ona, ciągle z tym samym, skwaszonym wyrazem twarzy.
– Co to jest, u licha?
Objąłem swoją szyję i rzeczywiście moje palce natrafiły na jakieś gruzłowate zniekształcenie. Naskórek stał się szorstki w miejscu, w którym nigdy taki nie był, a ciało dyndało zupełnie jakby pod skórą uformowała się zwarta, kulista kość. Zaniepokojony, ruszyłem w stronę toalety. Ubikacje znajdowały się tuż za otwartą strzelnicą i raz po raz siła uderzeń sprawiała, że lustra trzęsły się i wibrowały. Odczekałem, aż gruby mężczyzna wyplącze gumę do żucia z włosów swojego syna, i sam stanąłem przed lustrem, aby poddać swoją szyję dokładniejszym oględzinom. Było gorzej, niż się spodziewałem. Narośl przypominała skarłowaciały, różowy paluch sterczący kilka milimetrów pod moim lewym uchem". 

Już po darmowym fragmencie wiedziałem, że warto sięgnąć po książkę. Ta niewielka próbka tekstu obiecywała coś niezmiernie ciekawego, nowe doświadczenie. Po lekturze wiem, że Nie to/nie tamto spełniło te oczekiwania.


Soren Gauger będzie gościem imprezy HA!DOWICKA KREMÓWKA. Z autorem rozmawiał będzie Mateusz Zegadłowicz.

Czas i miejsce: 10 grudnia 2014, środa, godzina 18:00
             Klub Stare Kino, ul. Lwowska 16
             Wadowice

Tytuł: Nie to/nie tamto
Autor: Soren Gauger
Wydawnictwo: Korporacja Ha!art
Seria: prozatorska
Data wydania: 2014
Ilość stron: 256
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-64057-51-9

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz