piątek, 24 kwietnia 2015

Ciemność płonie - Jakub Ćwiek (recenzja)

Poznajcie Wybranych z katowickiego dworca. Literata, Tadeusza, Alberta, Natkę, Grześka i innych.
Oni widzą Ciemność. Ich życie to ciągły lęk, niepewność jak będzie wyglądać jutro. Mogą jedynie zachowywać ostrożność, mieć nadzieję, że Ciemność nie ustali nowych zasad, i będzie grać fair play. O ile ta zabawa w kotka i myszkę jest fair. Wybrani nie mogą prowadzić zwykłego życia, mieć rodziny, bo raczej trudno wyjaśnić bliskim, że musi się do końca życia nocować poza domem. Od teraz to katowicki dworzec jest jedynym bezpiecznym miejscem. Schronieniem na resztę życia, a ciepło zawsze będzie kojarzyć się z Ciemnością. 

Do zwykłej ciemności jesteśmy przyzwyczajeni, wystarczy błysk światła i już czujemy się pewniej. Ciemność prześladująca bohaterów jest inna. To mrok, ogień, płomienie, palący żar, skwierczenie i syk, płonące zjawy wpatrujące się ściętymi białkami oczu. Ciemność ma swój honor, o ile nie zabije cię do świtu, i przetrwasz, po poparzeniach nie zostanie wielki ślad. Będziesz przypominał co najwyżej zmęczonego człowieka, który trochę za bardzo zabalował. 

Są książki, które pisze się trudniej. Potrzeba głębszego researchu, przeniknięcia do środowiska. Obserwacji, uważnego słuchania. Pisarz jest oczami, uszami, świadkiem wydarzeń, czasem głosem sumienia. Musi zajrzeć nie tylko w głąb siebie, ale otworzyć się na innych. Spisać ich historie, często bolesne i dramatyczne. I właśnie z takich doświadczeń powstają najlepsze powieści. Ciemność płonie jest tego najlepszym przykładem. 
Podejrzewam, że gdyby Ćwiek przeszedł się parę razy po dworcu, nie próbował poznać świata tych ludzi, nie zadawał sobie pytań dlaczego tak, a nie inaczej potoczyło się ich życie, nie spędził kilku miesięcy z Wybranymi, nie doświadczył chociaż namiastki tego co ich spotyka, ta powieść nie miałaby prawa się udać. Ale udała się doskonale! 

Ciemność płonie to świetnie wykorzystany pomysł, historia, która porusza, dobrze nakreśleni, wyraziści bohaterowie i miejsce, które z jednej strony odrzucało, ale i przyciągało. Obskurne, ale i takie... polskie. Każdy kto był na katowickim dworcu z łatwością skojarzy konkretne lokalizacje. Dwa centra tanich książek w dolnym holu, Snack Bar, perfumerię... Zawsze inaczej patrzy się na miejsce, którego już nie ma, z pewną nutką nostalgii, a Ćwiek pisząc Ciemność płonie osiem lat temu nie zdawał sobie sprawy, że opisuje dworzec, który za parę lat zmieni się nie do poznania. 

Dodatkowo to wydanie zostało uzupełnione o Opowieści Dworcowe, czyli zbiór autentycznych historii, które zainspirowały autora do stworzenia powieści. Ciemność płonie to jak dla mnie, do tej pory, najlepsza powieść jaka wyszła spod pióra Jakuba Ćwieka. Sięgajcie śmiało. Polecam. 


Autor: Jakub Ćwiek
Tytuł: Ciemność płonie
Wydawnictwo: SQN
Wydanie: II poprawione
Data wydania: 18.03.2015
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 320
ISBN: 978-83-7924-362-4

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz