piątek, 15 maja 2015

Podziemne miasto - Łukasz Henel (recenzja)

Łukasza Henela fanom grozy nie trzeba przedstawiać. Debiutował powieścią On, rok później ukazał się Szkarłatny blask, a teraz wydane przez Videograf Podziemne miasto. Akcję powieści autor umiejscowił w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym, liczącym ponad trzydzieści kilometrów podziemnym systemie fortyfikacji. Podziemne silosy, stacje metra, kilometry korytarzy. Budowane z wielkim rozmachem, ogromnymi nakładami sił, później opuszczone. Miejsce ciekawe, tajemnicze, idealnie nadające się na tło powieści grozy, bo jak wiadomo każdego przyciąga to, co nieznane, niebezpieczne, nieodkryte. 

Sieć poniemieckich bunkrów w okolicy Międzyrzecza staje się świadkiem dziwnych i przerażających zdarzeń. Stacjonujący w okolicznej bazie oddział wojsk radzieckich pod dowództwem agenta KGB, budzi uśpione zło. Powodem jest chciwość, chęć odnalezienia nazistowskiego skarbu. Znajdują tylko tajemnicze mauzoleum. W dodatku szybko zaczynają ginąć ludzie i jasne staje się, że odkryli morderczą, niszczycielską siłę, którą trudno będzie powstrzymać. Wyjaśnienie znajduje się pod ziemią. Tam rozwiązania zagadki poszukają dwaj polscy oficerowie.

Łukasz Henel zręcznie połączył horror z elementami mitologii i historii II Wojny Światowej. Jest więc mrocznie, czasem krwawo. Są niezbadane podziemne bunkry, pełne ciemnych zakamarków i dziwnych maszyn. Jakie eksperymenty prowadzili naziści w Podziemnym mieście? Dlaczego zbudowali niesamowicie rozbudowaną infrastrukturę z ciągnącymi się kilometrami korytarzami? Tego nie dowiemy się nigdy. Niemcy wycofując się pieczołowicie pozacierali za sobą ślady. Co jednak, gdyby do swoich celów Hitler wykorzystał jedną z indyjskich legend, przywołując żądną krwi i zniszczenia boginię? Znane jest przecież zamiłowanie wodza III Rzeszy do okultyzmu i słynne wędrówki nazistów w poszukiwaniu kolebki rasy aryjskiej, w tym także do Indii.
Taką historię stworzył Łukasz Henel i niczym Graham Masterton zaprzęgnął do swojej opowieści budzącego strach i odrazę demona. Jeśli dodać do tego zainteresowanych rzekomym niemieckim skarbem agentów KGB, żołnierzy radzieckich stacjonujących w okolicy i lądującego na spadochronie komandosa, otrzymujemy ciekawy miks grozy i literatury sensacyjnej z domieszką historii.

Charakterystyczni są też bohaterowie powieści. Ulianow, zdecydowanie najciekawsza postać Podziemnego miasta. Okrutny i wyrachowany agent chwilami przyćmiewa majora Staszewskiego, z którego perspektywy poznajemy całą historię. Jednak to do Polaków czujemy sympatię i kibicujemy. Zarówno dwójce żołnierzy, jak i okolicznym mieszkańcom, którzy zostali doskonale zilustrowani wraz z wadami typowej wiejskiej społeczności. 

Podziemne miasto to dobrze napisana i wciągająca powieść grozy, wykorzystująca ciekawe miejsce (Międzyrzecki Rejon Umocniony) z mnóstwem akcji, doskonale odzwierciedlająca trudne powojenne lata, zwłaszcza po wstąpieniu Polski do Układu Warszawskiego. Polecam wszystkim, którzy odważą zapuścić się w świat mrocznych korytarzy i zbadać dawno zapomniane tajemnice. Warto wybrać się w tę podróż.

Opisany w powieści Międzyrzecki Rejon Umocniony dostępny jest dla zwiedzających. Jeśli chcielibyście na własne oczy zobaczyć miejsce akcji Podziemnego miasta, zapraszam na stronę MRU:

Tytuł: Podziemne miasto
Autor: Łukasz Henel
Wydawnictwo: Videograf
Data premiery: 11.03.2015
Oprawa: miękka 
Ilość stron: 256
ISBN: 978-83-7835-371-3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz