piątek, 8 maja 2015

Siódemka - Ziemowit Szczerek (recenzja)

Siódemka, Siódemeczka, hej!

Paweł, ten wiedźmin na eliksirze, pcha się przez tę Polskę, na północ, do Warszawy. Z Krakowa, do którego uciekł przed Polską. Nie musiałby tego robić, gdyby nie przenieśli stolicy. Ale przenieśli i teraz jedzie Siódemką, Siódemeczką “szos polskich królową” na bardzo ważne spotkanie. Jedzie tak sobie i rozkminia o Polsce i Polakach, o tym czego się wstydzimy, o stereotypach, o polskości, ruskości, niemieckości. I o tym, że gdyby nasi dziadowie osiedlili się gdzie indziej, byłoby inaczej. A tak osiedlili się na tej ziemi, rozpiętej pomiędzy Wschodem a Zachodem, rozciągającej się wzdłuż drogi E7, Siódemką zwaną. I jak jest, każdy widzi.

To książka o nas. Powieść drogi. O Polakach, o polskości, o naszej mentalności, o historii narodu osiedlonego na tej ziemi, krwią naszych dziadów przesiąkniętej. I tak się szczęśliwie złożyło, teraz wolnej od ćwierć wieku. Kraj ten zwie się Polska, a jest przedziwny nawet dla samych Polaków. Nie do ogarnięcia, tak pełen przeciwności. 

Ziemowit Szczerek trafił w sedno. Pokazał Polskę taką, jaka jest. Możemy się szczycić Wilanowem i Łazienkami. Ale Polska to nie Wilanowy i Kazimierz. Polska to Bar Sarmacja. To przybudówki, nadbudówki, zabudówki, to fasady ze styropianu. To bary mordownie. To szyldy reklamowe, bez gustu i gdzie popadnie. To polbruk, i brak kształtu. To chaos, wszystko naćkane, a wokół płaskość. 

I my się tej Polski wstydzimy. To nie jest Polska, która trafi na pocztówki. Nie będziemy pokazywać tego krajobrazu, tej rzeczywistości polskiej turystom. No chyba, że sami zapuszczą się w rejony nie przeznaczone dla nich, gdzie Poland nie jest beautiful. Bo Polska to Polska. Po prostu. 
I my bez takiej Polski, nie czulibyśmy się jak u siebie. 

A tutaj, wzdłuż Siódemki, Siódemeczki, rozwlekła swoje ciało Polska, ta Polska, the Polska, ten projekt, prodżekt, prodżekt Polska, który kilka razy nie wypalił, a teraz jest znów odpalony i terkocze, działa jakoś, pyr-pyr, pyr-pyr, zbiera się jakoś do kupy, próbuje się na nowo określić, a Siódemka jest jego osią przeprowadzoną od Gdańska przez Warszawę po Kraków i góry, przez sam jego środek, rozcina ziemię, z której ta Polska wypływała, które są jej esencją, które nadają jej kształt i ton, bo to rzeczywistość przy Siódemce nadaje ton reszcie kraju, bo to Siódemka to polskie centrum, a reszta to peryferia, choć sama Siódemka to peryferium do kwadratu, hej, Siódemka, Siódemka. (Siódemka, s. 23)

Siódemka bawi i skłania do refleksji. Groteska miesza się z melancholią i humorem. Powinien przeczytać ją każdy Polak. Nieważne, czy jest się dresem, czy doktorem. Szczerek pisze tak, że trafi do wszystkich. I chciałabym, żeby Szczerek opanował Internety, żeby było clicalitas, żeby żarło. I żeby przepowiednie o wielkiej Polsce się sprawdziły albo żeby chociaż Wilq częściej ładował komórkę. 

Autor: Ziemowit Szczerek
Tytuł: Siódemka
Wydawnictwo: Korporacja Ha!art
Redakcja: Michał Sowiński
Seria: Prozatorska
Redaktor serii: Piotr Marecki
Projekt okładki: Agnieszka Zgud
Rok wydania: 2015
Oprawa: miękka
Ilość stron: 256
ISBN: 978-83-64057-52-6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz