piątek, 31 lipca 2015

Przez trzy Ameryki. 30 000 kilometrów z Alaski do Ziemi Ognistej - Tomasz Gorazdowski (recenzja)

Droga na koniec świata 

Po wyprawie motocyklowej dookoła świata dziennikarz sportowy Radiowej Trójki Tomasz Gorazdowski zastanawiał się w jaką podróż się udać. Wtedy było z zachodu na wschód, więc teraz postanowił przejechać z północy na południe. Wraz z Olgierdem Michalakiem odbyli podróż o jakiej większość z nas może tylko pomarzyć. Podążając szlakiem miejsc wpisanych na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO w 80 dni przejechali dokładnie 31 192 kilometry. Wyjechali z Alaski, a wyprawa zakończyła się na Ziemi Ognistej, w Ushuai, najbardziej wysuniętym na południe mieście na świecie. Efektem tego niezwykłego przedsięwzięcia jest pozycja Przez trzy Ameryki. 30 000 kilometrów z Alaski do Ziemi Ognistej

Przez trzy Ameryki, to napisany lekko, z poczuciem humoru i ironicznie zapis z podróży. Autorowi udało się zachować równowagę między zainteresowaniem nowym miejscem (choć nie zawsze, bo do pewnych miejsc chce się wrócić, a inne odwiedzimy tylko jeden jedyny raz, bo tak postanowiliśmy), a zachowaniem rozwagi. Nie oznacza to, że podczas takiej wyprawy nic nie wymknie nam się spod kontroli. Potrzebujemy szczęścia, bo jak mówi przysłowie pechowcowi nawet w drewnianym kościele cegła spadnie na głowę. Jednak gdy zachowamy ostrożność, będziemy trzymać się głównych dróg (płatne drogi są bezpieczniejsze), nie będziemy chojrakować, to jest duża szansa, że podobnie jak Tomasz Gorazdowski i Olgierd Michalak szczęśliwie wrócimy do domu i będziemy mieć o czym opowiadać. 

Książka napisana z pasją. To się czuje, mimo, że autor nie upiększa rzeczywistości, nie koloryzuje. Jeśli jest niebezpiecznie, są gangi, przemoc, przestępczość, kartele narkotykowe, to Gorazdowski o tym pisze. Nie po to by nas straszyć, czy zniechęcać do podróży, lecz dać cenne wskazówki i rady, które mogą sprawić, że wrócimy w jednym kawałku, cali i zdrowi. 
Jeśli wybieramy się w taką podróż życia, czy choćby, co bardziej realne, do jednego z opisanych państw zaopatrzmy się w tę pozycję, a jeśli wczasy planujemy spędzić dużo bliżej, albo nigdzie się nie wybieramy to tym bardziej. Wiem, że to nie to samo, ale ostatecznie jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Możemy podczas lektury zapomnieć, że to nie my jedziemy hondą passport, spowalniamy na topesach, widzimy wylegujące się krowy na asfalcie, góry, pustynie, rozmawiamy z innymi ludźmi, celnikami, odwiedzamy zabytkowe miasta, i odbywamy morderczą walkę z kaktusem. Zwłaszcza, że pogoda za oknem rozpieszcza i już mamy taką temperaturę jak w Meksyku. Nic tylko przyrządzić sobie taki mały kukurydziany placuszek, ubrać sombrero i położyć się w hamaku z książką Przez trzy Ameryki. 

We wstępie pada zdanie, które wydaje mi się, dobrze oddaje ducha tej i wielu innych podróży: najważniejszym powodem jechania z jednego miejsca do drugiego jest chęć zobaczenia tego, co jest pomiędzy nimi. A przez 30 tys. kilometrów było co oglądać. Zabierzcie się Smaugiem w tę podróż, co przeczytacie i zobaczycie na świetnych zdjęciach Olka to wasze i nikt wam tego nie zabierze, no chyba, że Alzheimer, ale tego nikomu nie życzę. 
Możliwe, że poczujecie po lekturze zew przygody. Spakujecie plecaki i wyruszycie gdzieś na szlak, by odkrywać nowe miejsca, smaki i zapachy. To jedyny efekt uboczny tej książki. Polecam i czytajcie na zdrowie. 

Tytuł: Przez trzy Ameryki. 30 000 kilometrów z Alaski do Ziemi Ognistej 
Autor: Tomasz Gorazdowski
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2015
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-240-3401-7




środa, 29 lipca 2015

Hotel Ritz. Życie, śmierć i zdrada w Paryżu - Tilar J. Mazzeo (recenzja)

Luksus psuje każdego, kogo dotyka.
Charles Ritz

Paryski hotel Ritz od chwili otwarcia w czerwcu 1898 roku był synonimem luksusu, wyrafinowania i nowoczesności. Wyznaczał początek nowej ery. Coraz mniejsze znaczenie, miała wypierana przez nowe elity - pisarzy, intelektualistów i wszelkiej maści artystów, arystokracja. Teraz to oni wyznaczali nowe trendy i cieszyli się szybko rosnącym szacunkiem społeczeństwa. Nowo powstały hotel upodobała sobie śmietanka życia towarzyskiego ówczesnego Paryża. W Ritzu przez lata mieszkały i bawiły się m.in. takie sławy jak: Ernest Hemingway, Irwin Shaw, Coco Chanel, Marlena Dietrich czy znana z roli w kultowej Casablance szwedzka aktorka Ingrid Bergman. W hotelu pomieszkiwał też i tworzył dzieło swojego życia Marcel Proust, w czasie wojny pełno było szpiegów i kolaborantów (to właśnie w Ritzu przygotowywany był nieudany zamach na Hitlera znany jako Operacja Walkiria), a 13 czerwca 1940 roku na ostatnim w wolnym Paryżu przyjęciu przy stole zasiadali znani dziennikarze, pisarze i politycy, wśród nich szef polskiego rządu na uchodźstwie generał Władysław Sikorski. Hotel Ritz miał swoją renomę, klimat, a ten tworzyli ludzie goszczący w budynku przy placu Vendome i o nich głównie opowiada książka Tilar J. Mazzeo.

Hotel Ritz. Życie, śmierć i zdrada w Paryżu to fascynująca publikacja. Nie tylko przybliża nam sylwetki znanych osób goszczących w Ritzu, ale też zaznajamia z historią, zwłaszcza wojenną, stolicy Francji. Trudne czasy okupacji, kolaboracje z Niemcami, działające w hotelu komórki szpiegowskie, wreszcie kulisy zamachu w Wilczym Szańcu, to wszystko sprawia, że lektura nie nudzi ani na moment. Jesteśmy świadkami przełomowych wydarzeń w historii świata i do tego poznajemy życie prywatne znanych person tamtych czasów, romanse, rozstania, zdrady i życie pełne luksusu podczas gdy w Paryżu wielu mieszkańców głodowało. 

Ritz, cieszący się światową renomą szybko upodobali sobie Niemcy. Hitlerowi zależało by Paryż pozostał stolicą kultury, więc naziści dbali, by nie zabrakło zapasów a artyści mogli cieszyć się względną swobodą. Tak przebiegała okupacja w hotelu Ritz. W wytwornych salonach, pijąc drinki spędzali obok siebie czas niemieccy prominenci, wysocy rangą oficerowie, gwiazdy ekranu, pisarze, dziennikarze, ale też alianccy szpiedzy i współpracujący z Niemcami Francuzi. Nawet po wyzwoleniu Ritz nie tracił na ważności. Rezydowali w nim Ernest Hemingway i jego przyjaciel Robert Capa, korespondent wojenny, który jako jedyny uczestniczył bezpośrednio i robił zdjęcia w czasie inwazji na plażach Normandii. Przy barze siadywał amerykański naukowiec Fred Wardenburg, szpieg mający dowiedzieć się o postępach Niemiec w programie budowy broni atomowej. Wojna trwała nadal, a strona która jako pierwsza użyłaby tej nowej, niszczycielskiej broni mogłaby ją wygrać. Ritz wciąż tętnił życiem i stawał się świadkiem kolejnych ważnych wydarzeń na arenie międzynarodowej. 

Po przekroczeniu progu hotelu wkraczało się do innego świata, odgrodzonego od ogarniętej wojną Europy i dostępnego tylko wybranym. Dzisiaj dzięki publikacji Tilar J. Mazzeo my również możemy sprawdzić co działo się za zamkniętymi drzwiami paryskiego Ritza, i jaki wpływ wywarło to na historię oraz kształt współczesnej Europy. Takie książki chciałbym czytać częściej. Polecam!

Tytuł: Hotel Ritz. Życie, śmierć i zdrada w Paryżu 
Autor: Tilar J. Mazzeo
Wydawnictwo: Znak
Data premiery: 13.07.2015
Liczba stron: 352
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-240-3493-2

poniedziałek, 27 lipca 2015

Spotkajmy się w Strefie Gazy - Louisa Waugh (zapowiedź)

Czy Gazańczycy się bawią? Czy Strefa Gazy jest piękna? I czy reportaże telewizyjne wiernie ukazują codzienne życie w największym na świecie „więzieniu na wolnym powietrzu”?

Od pięknych plaż po zamknięte granice, od tajnej zabawy sylwestrowej po bazar z bielizną, na którym handlują tylko mężczyźni – laureatka Nagrody Ondaatje, Louisa Waugh, odmalowuje barwny, intymny portret mieszkańców Gazy, ukazując ich radości, smutki, nadzieje i bolączki. „Spotkajmy się w Strefie Gazy” to przejmujący portret śródziemnomorskiego kraju, wzruszająca opowieść o tym, co to dziś znaczy być Gazańczykiem.

Siła i wartość tej odważnej relacji leży w opisie mieszkańców Gazy i ich życia. [Waugh] przytacza słowa gazańskiej poetki Soumayi Susi, według której aby żyć w Gazie, trzeba stworzyć sobie własny tajemny świat. Książka ukazuje tajemny świat Waugh, zamieszkany przez ludzi, którzy żyją pod podwójną okupacją – Hamasu i Izraela – ale którzy mimo to są dumni ze swojej historii, odnajdują radość życia w swoich społecznościach… i chętnie wypoczywają na plaży.

Sunday Times

Książka ta, łącząca historię z reportażem politycznym i opowieściami zwyczajnych ludzi, nie stroni od opisów koszmarnych warunków życia w Gazie. Przede wszystkim jednak, jako portret ducha, godności i zaradności oblężonego ludu, stanowi cenną przeciwwagę dla powszechnego w zachodnich mediach poglądu, jakoby Strefa Gazy była ziemią zdolną tylko do cierpienia. Waugh odnajduje w Gazie śmiech, gniew, opór i piękno, a nawet, wbrew wszelkim oczekiwaniom, nadzieję. Jej szczery i serdeczny hołd złożony ludowi Gazy zasługuje na możliwie najcieplejsze przyjęcie.

New Internationalist

Pasjonująca, pouczająca i poruszająca opowieść.

Mariella Frostrup, BBC4 Open Book

Książka godna prawdziwego uznania.

The Economist

Miło jest nareszcie znaleźć książkę, która delikatnie i subtelnie ukazuje realia życia większości Gazańczyków. Waugh umie wydobyć okruchy człowieczeństwa z najbardziej przygnębiających sytuacji, co w ostatecznym rozrachunku nadaje jej książce optymistyczną wymowę… Przejmująca, obrazowa i przenikliwa.

Sunday Herald

Ta książka wnika pod powierzchnię, pod koszmarne obrazy, które przywykliśmy oglądać w materiałach telewizyjnych ze Strefy Gazy, i ukazuje bardziej ludzkie oblicze tej ziemi, oblicze, które niewielu dane było poznać, a co dopiero opisać. „Spotkajmy się w Strefie Gazy” zadowoli, pouczy i zainspiruje jak żadna inna książka o Gazie. Jest żywo napisana i przepojona miłością do życia.

Radża Szehadeh, autor książki Palestyńskie wędrówki: Zapiski o znikającym krajobrazie

Niewielu z nas miałoby odwagę narazić własne życie i zamieszkać w Strefie Gazy. Louisa Waugh pokazuje, że ma wszystko, czego potrzeba, by porwać się na tak śmiałe przedsięwzięcie: nieprzebrane pokłady ludzkiego ciepła, wytrwałość w poszukiwaniu promyków radości nawet w najbardziej ponurych okolicznościach, niepodważalną szczerość i wreszcie elokwencję niezbędną, by opowiedzieć to, co ma do opowiedzenia, w sposób dla nas zrozumiały. Kroczy po cienkiej linii rozsądku przez wszystkie napotkane absurdy i koszmary, i kreśli czuły portret oblężonego ludu.

Chris Stewart, autor Jeżdżąc po cytrynach: Optymista w Andaluzji

W tej mocnej, chwytającej za serce książce, Louisa Waugh z powodzeniem ukazuje nam prawdziwe oblicze Gazy. Spotykamy Palestyńczyków w ich mieszkaniach, miejscach pracy, kawiarniach, na przyjęciach i weselach… przeczytajcie koniecznie.

Izzeldin Abuelaish

Louisa B. Waugh mieszkała i pracowała w Strefie Gazy od grudnia 2007 do kwietnia 2009 roku. Jej inne książki to m.in. Hearing Birds Fly: A Nomadic Year in Mongolia, uhonorowana w 2004 roku przyznawaną przez Królewskie Towarzystwo Literackie Nagrodą Ondaatje, i Selling Olga: Stories of Human Trafficking and Resistance.

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data premiery: 18.08.2015

poniedziałek, 20 lipca 2015

Najazd 1939. Niemcy przeciw Polsce - Jochen Böhler (zapowiedź)

Kampania wrześniowa po raz pierwszy z niemieckiej perspektywy!

Przyzwyczailiśmy się myśleć o początku II wojny światowej jako o „naszej wojnie”. Wrzesień 1939 to wojna obronna, bohaterska walka, pierwszy akt zbrojnego oporu przeciw Hitlerowi. Obraz prawdziwy, ale w każdej wojnie są przecież dwie strony.

Jochen Böhler pokazuje kampanię wrześniową z perspektywy naszych wrogów. Książka obala mity narosłe wokół wybuchu II wojny światowej i odpowiada na wiele pytań. Czy naprawdę wszyscy Niemcy jej chcieli? Czy byli pewni zwycięstwa? Dlaczego zwykli niemieccy żołnierze tak brutalnie traktowali ludność cywilną?

Najazd 1939 to rzetelna wiedza historyczna i pasjonująca lektura w jednym.

Wydawnictwo: Znak 
Data premiery: 10.08.2015



piątek, 17 lipca 2015

Najnowsze nabytki


Tomasz Gorazdowski - Przez trzy Ameryki. 30 000 kilometrów z Alaski do Ziemi Ognistej (Znak) 
Tilar J. Mazzeo - Hotel Ritz. Życie, śmierć i zdrada w Paryżu (Znak)
Katarzyna Kwiatkowska - Zbrodnia w szkarłacie (Znak)
Marta Guzowska - Ofiara Polikseny (W.A.B.)
Hubert Klimko-Dobrzaniecki - Grecy umierają w domu (Znak)
Hubert Klimko-Dobrzaniecki - Kołysanka dla wisielca/Dom róży/Krýsuvík (Znak)
Sylwia Chutnik - Kieszonkowy atlas kobiet (Świat Książki)
Joanna Bator - Ciemno, prawie noc (W.A.B.)
Igor Ostachowicz - Noc żywych Żydów (W.A.B.)
Katarzyna Pisarzewska - Zmowa milczenia (Znak literanowa)
Joanna Bator - Rekin z parku Yoyogi (W.A.B.)
Ninni Schulman - Mężczyzna, który przestał płakać (Amber)
Szymon Nowak - Oddziały wyklętych (Fronda)

środa, 15 lipca 2015

Pustułka - Katarzyna Berenika Miszczuk (recenzja)

Katarzyna Berenika Miszczuk to autorka o bogatym dorobku pisarskim. Pierwszą powieść napisała w wieku piętnastu lat i jak do tej pory wydała ich osiem. Pustułka to jej debiut kryminalny. Taki krok w nieznane, spróbowanie czegoś zupełnie nowego. I to w gatunku, który uprawia wielu uznanych i utalentowanych pisarzy. Wymienić można choćby Katarzynę Puzyńską, Katarzynę Bondę, Martę Guzowską, Zygmunta Miłoszewskiego, Marcina Wrońskiego czy Marka Krajewskiego. To tylko czubek góry lodowej, nawet wśród tych najbardziej znanych znalazłoby się jeszcze trochę nazwisk. Jak w tym gronie odnajdzie się Katarzyna Berenika Miszczuk ze swoją Pustułką? To moje pierwsze spotkanie z prozą autorki, która do tej pory była kojarzona głównie z fantastyką, więc mam nadzieję, że będzie dobrze.

Grecka Wyspa Ptaków to idealne miejsce do życia. Tam znajduje się rodowa posiadłość rodziny Spyropoulos. Brat głównej bohaterki Sylwii wyjeżdża na wyspę ze swoją świeżo poślubioną małżonką. Sylwia z matką postanawiają im towarzyszyć. Pomysł wydaje się idealny. Na rajskiej wyspie spędzą miło czas, zapomną o problemach, zacieśnią trochę rodzinne więzi. Jednak gdy dochodzi do morderstwa a załamanie pogody odcina wyspę od świata, cała rodzina zostaje wystawiona na poważną próbę. Na Spyropoulosów pada blady strach. Wśród jedenastu mieszkańców jest zabójca, a rodzinne sekrety i tajemnice, dotychczas skrzętnie skrywane i zamiatane pod dywan zaczynają wychodzić na światło dzienne.

Katarzyna Berenika Miszczuk w swojej powieści wykorzystała jeden z ulubionych motywów Agathy Christie. Z tą różnicą, że zamiast zamkniętego pokoju, mamy wyspę, z powodu sztormu odciętą od reszty świata. Podobnie jak u Christie podejrzanymi jest grupka osób, tylko oni mogli dopuścić się zbrodni. Zaczyna się psychoza strachu, wzajemnych podejrzeń i szpiegowania. Każdy mógł zabić, każdy może być kolejną ofiarą. Pozostaje tylko czekanie aż sprawca sam się ujawni lub znajdzie go któryś z bohaterów. Nie można uciec ani wezwać policji. Sytuacji nie ułatwia wzajemna niechęć i rosnące między mieszkańcami wysepki animozje. Większość miała motyw by zabić. W grę wchodzi rodzinny interes, duże pieniądze i osobiste zatargi. W rodzinie Spyropoulosów toczy się gra w której stawka jest wielka a przegrany może stracić nawet życie. Można tylko czekać i mieć nadzieję na szybką poprawę pogody. I na to, że nie będziemy kolejną ofiarą. Bo jak się uchronić przed niebezpieczeństwem? Zamknąć się w pokoju na cztery spusty i nikomu nie otwierać? Jak nie zwariować, gdy zabójcą może być nawet lokaj przynoszący nam śniadanie?

Tak działa izolacja. Kumuluje w bohaterach strach, niepewność i wyzwala najgorsze instynkty. Wychodzą na jaw rzeczy, które w innych okolicznościach zostałyby na zawsze zapomniane. Tu też, podobnie jak w pierwszej części sagi Millenium, szybko okazuję się, że bogactwo i luksus skrywa drugie, bardziej mroczne oblicze. Kumuluje skrywane pod płaszczykiem dobrobytu i wyszukanej powierzchowności patologie i skrzywienia. Z tym wszystkim poradzić muszą sobie mieszkańcy Wyspy Ptaków. I jeszcze z czającym się gdzieś w mroku mordercą...

Pustułka to dobra powieść. Autorka wykorzystała znany od dawna motyw, by stworzyć przemyślaną, trzymającą w napięciu, i co najważniejsze, zaskakującą nas w finale intrygę. Jeśli dodać do tego ciekawie wykreowane postacie, mroczne ale piękne otoczenie greckiej wyspy, to czego można chcieć więcej? Chyba tylko kolejnego kryminału Katarzyny Bereniki Miszczuk. Idealna powieść na nadchodzące znowu upalne letnie dni. Polecam.

Tytuł: Pustułka
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: W.A.B.
Data premiery: 03.06.2015
Liczba stron: 336
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-280-2062-7

wtorek, 14 lipca 2015

Najciekawsze zapowiedzi wydawnicze

Przeglądając zapowiedzi wydawnicze natknęliśmy się na parę pozycji, które wzbudziły nasze zainteresowanie. Ciekawych książek było oczywiście więcej, wybraliśmy te, które na pewno chcemy przeczytać. Może też znajdziecie coś dla siebie. 

Jolanta - Sylwia Chutnik

Nowa, słodko-gorzka i wzruszająca powieść jednej z najciekawszych polskich pisarek.

Jola widzi ze swojego okna trzy kominy. Najwyższy z nich wygląda jak latarnia morska. To jedyny stały element w jej życiu – życiu, z którego ciągle i bez usprawiedliwienia znikają kolejni bliscy ludzie.

Mieszka na warszawskim Żeraniu. Kończy szkołę krawiecką, zachodzi w ciążę, bierze ślub. Stara się przemknąć przez życie tak bezboleśnie, jak tylko się da. Ale pomimo pozoru stabilizacji Jolanta czuje, że jej świat się rozpada, że ona sama już do niego nie pasuje. Może po prostu też powinna zniknąć?

Transformacja. Magiczny moment ustrojowego przełomu. Czy rzeczywiście odmienił losy ludzi, którzy wchodzili wtedy w dorosłość?

Wydawnictwo: Znak literanova
Data premiery: 21.09.2015

Mgła - Kaja Malanowska

Ta książka to materiał na serial kryminalny, a główna bohaterka to wymarzona rola dla nowej gwiazdy.
Borys Lankosz, reżyser Ziarna prawdy

Ta książka ma wszystko to, co powinien mieć dobry kryminał: wartką akcję, porządnie zabudowane postaci, zaskakujące zwroty i nieoczekiwane zakończenie. Świetnie skrojona, starannie uszyta na miarę naszego współczesnego tu i teraz. 
Olga Tokarczuk

Zdążyła jeszcze wziąć kąpiel i przebrać się. W ostatniej chwili odwołała spotkanie, na które była umówiona. Wieczór spędzała sama. Znaleziono ją w łazience, leżącą w kałuży krwi. Przyczyną śmierci okazał się cios w skroń zadany tępym narzędziem.
Ada Rochniewicz właśnie zaczyna pracę jako oficer dochodzeniowy w warszawskiej komendzie. Jej nowym partnerem zostaje komisarz Sawicki. Tajemnicza śmierć kobiety na Mokotowie staje się ich pierwszym wspólnym zadaniem, które dla obojga okaże się próbą charakterów.
Dlaczego Zofia została zamordowana? Czy przed śmiercią widziała się z byłym kochankiem? Co łączyło ją z nielegalnymi imigrantami? Jaką rolę w jej życiu odgrywał tajemniczy ruch religijny? Kolejne tropy wskazują, że z zabójstwem wiąże się piętrowa, przerażająca intryga.
Pierwszy w dorobku Kai Malanowskiej kryminał to świetnie skonstruowana, niepokojąca i trzymająca w napięciu opowieść o tym, że zło przyjmuje często zaskakującą postać.

Wydawnictwo: Znak literanova
Data premiery: 10.08.2015

Bazar złych snów - Stephen King


















Najnowszy zbiór opowiadań mistrza horroru. 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Planowana data premiery: listopad 2015

Utopce - Katarzyna Puzyńska

Upalne lato tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego czwartego roku na zawsze pozostanie w pamięci mieszkańców odciętej od świata wsi Utopce. To wtedy ofiarą krwiożerczego wampira padły dwie osoby. Wśród przepastnej puszczy pełnej leśnych duchów łatwo jest uwierzyć w działanie sił nadprzyrodzonych. Czy gwałtowna śmierć obu ofiar naprawdę jest dziełem upiora? A może to któryś z mieszkańców wsi miał swoje powody, żeby zabić? 

Trzydzieści lat później sprawę rozwikłać muszą Daniel Podgórski i kontrowersyjna Klementyna Kopp. Perturbacje w życiu prywatnym śledczych utrudniają dotarcie do prawdy. Czy uda im się odkryć tożsamość mordercy? A może tylko obudzą przyczajonego przez lata wampira i nic nie będzie już w stanie powstrzymać nadchodzącego zła?

„Utopce” to piąty tom sagi kryminalnej o  policjantach z Lipowa. Opowieści o Lipowie łączą w sobie elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym. Porównywane są do książek Agathy Christie i powieści szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg.

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Planowana data premiery: koniec 2015

Ekspozycja - Remigiusz Mróz

Termin "ekspozycja" ma przynajmniej pięć znaczeń. Podobnie wieloznaczny jest każdy krok mordercy.
Pewnego ranka turyści odkrywają na Giewoncie makabryczny widok – na ramionach krzyża powieszono nagiego mężczyznę. Wszystko wskazuje na to, że zabójca nie zostawił żadnych śladów.
Sprawę prowadzi niecieszący się dobrą opinią komisarz Wiktor Forst. Zanim tamtego ranka stanął na Giewoncie, wydawało mu się, że widział w życiu wszystko. Tropy, jakie odkryje wraz z dziennikarką Olgą Szrebską, doprowadzą go do dawno zapomnianych tajemnic… Winy z przeszłości nie dadzą o sobie zapomnieć. Okrutne zbrodnie muszą zostać odkupione.

Trylogia z komisarzem Forstem/tom 1

Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 12.08.2015

Wszystkie wojny Lary - Wojciech Jagielski

Wojciech Jagielski w błędnym kole świętej wojny. Podróż z Gruzji przez europejski raj do pogrążonej w wojnie domowej Syrii. Niezwykły reportaż o palących problemach XXI wieku.

Opowieści słuchamy z ust Lary. Jej synowie, gruzińscy Czeczeni, ruszają do Polski. Tutaj Szamil i Raszid zostają Europejczykami. Potem wyjeżdżają dalej na Zachód, gdzie zakładają rodziny. Po latach europejski raj zaczyna ich jednak przerażać obcością i duchową pustką. Wciąga ich święta wojna – wojna o wartości ich zdaniem największe. Tak trafiają do Syrii… 
Lara wciąż walczy o to, by wrócili do domu.

Pozornie oderwane od siebie strony świata – „kontynent rosyjski” z jego strefą wpływów oraz bliskowschodni kalifat – okazują się ściśle związane. Wojciech Jagielski opisuje, jak na ich styku rodzi się fundamentalizm. Tak wygląda świat, kiedy wojna przychodzi do naszego domu.
To kolejna po Nocnych wędrowcach i Wypalaniu traw wciągająca opowieść, której sens wykracza poza wydarzenia w niej opisywane i która pozbawia nas komfortu stereotypowego myślenia.

Wydawnictwo: Znak 
Data premiery: 07.09.2015

Jak widać zapowiada się wiele bezsennych nocy:)

poniedziałek, 13 lipca 2015

Preparator - Hubert Klimko-Dobrzaniecki (recenzja)

Wydawnictwo Od Deski Do Deski w serii Na F/Aktach oferuje czytelnikom powieści najlepszych polskich współczesnych pisarzy, oparte na głośnych zbrodniach z ostatnich dekad. Do tej pory w serii ukazały się: Inna dusza Łukasza Orbitowskiego i Preparator Huberta Klimko-Dobrzanieckiego, powieść zainspirowana historią Adama D., który w 2011 roku na jednym z łódzkich osiedli dopuścił się podwójnego morderstwa. 

Preparator to zawód tabu. Niewdzięczny, o nim się nie mówi, ale ktoś to musi robić. Obmacywacz trupów, zimny doktor, różnie jest nazywany człowiek, który przygotowuje zmarłych do ostatniej drogi. Nie każdy się nadaje. Do tej pracy potrzebna jest odporność psychiczna i siła. Jednak bohater lubi swoją pracę. Ojciec też był preparatorem, więc niejako zawód przeszedł z ojca na syna. Fach pozostał w rodzinie. A jednak nie wszystko jest jak należy. Coś się psuje, coś pęka, rodzi się niechęć do ludzi i świata.

Preparator to nietypowa powieść. Zarówno jeśli chodzi o tematykę jak i formę. Jest monologiem, spowiedzią tytułowego preparatora, historią jego życia od dzieciństwa do pełnej dojrzałości, gdy bohater jest już ustatkowany. Ma żonę, dwójkę dzieci, pracę z której jest zadowolony. Czy mimo tego wszystkiego może być nieszczęśliwy?

Może. Preparator miał trudne życie. Wychował się ze zrzędliwą, jędzowatą matką, nieradzącym sobie ojcem i siostrą, z którą nie miał nigdy dobrego kontaktu. Jako nastolatek przeżył pierwszą miłość, pierwsze rozczarowanie i pierwszy kontakt ze śmiercią. Później, przez lata żyjąc w dysfunkcyjnej rodzinie, która nie mogła mu zaoferować nic poza samotnością, niskim poczuciem wartości i niezrozumieniem, hodował w sobie niechęć. W preparatorze zaczęło rodzić się coś złego.

Matka wciąż faworyzowała siostrę, stawiając za wzór. Ola świetnie się uczyła, przynosiła same piątki, zdała maturę, później egzaminy na studia prawnicze. Bohater był mańkutem, jąkał się, miał trudności w szkole. Był tym gorszym. Ojciec też nie był oparciem. Wycofany, żyjący w swoim świecie (telewizor, piwo, wersalka) synowi zaoferować mógł tylko wspólne wizyty u fryzjera i od czasu do czasu wypad na ryby. Dla chłopaka, który tęsknił za ojcem, mężczyzną spędzającym z nim każdą wolną chwilę, wzorem do naśladowania, te nieliczne momenty były wszystkim. Zapamiętał je na długie lata.

Rodzina preparatora z zewnątrz wyglądała pewnie normalnie. Matka i ojciec ciężko pracujący, zajmujący się dziećmi, nie było awantur, alkoholowych libacji. Jednak gdy przyjrzymy się bliżej to dostrzegamy w obrazie kochającej się rodziny, rysy a później wyraźne pęknięcia. Widzimy twór, który popycha preparatora na drogę samozagłady, niszczy go wewnętrznie, sprawia, że nie nauczy się żyć normalnie.

Hubert Klimko-Dobrzaniecki idealnie uchwycił rodzinę, jakich jest wiele. Ludzi, którzy z czasem stali się sobie obcy a łączą ich już tylko wspólne dzieci. Na nie przenoszą swoje frustracje, niespełnione marzenia, życiowe zawody. Zamiast nauczyć miłości pokazują wzajemną niechęć i chłód. Czy w takim domu można wyjść na przysłowiowych ludzi? Czy gdyby preparator wychował się gdzie indziej, w innej rodzinie, jego życie potoczyłoby się inaczej? Myślę, że tak. Niestety los często nie jest łaskawy. 

Preparator to znakomite otwarcie serii Na F/Aktach. Hubert Klimko-Dobrzaniecki doskonale operuje językiem, ma świetny, rozpoznawalny styl i, co najważniejsze, potrafi wyłuskać z codzienności jej sedno. Obserwuje i opisuje świat takim, jakim jest naprawdę, bez złudnej otoczki piękna i dobrobytu, często z ironią i sarkazmem. Powieść porusza, zmusza do refleksji i głębszego zastanowienia się nad istotą zła. Skąd się ono bierze? Co czyni nas takimi, jakimi jesteśmy, sprawia że popełniamy potworne czyny? Możliwe, że nie ma jednej odpowiedzi. Ale warto o tym pomyśleć, pochylić się nad Preparatorem i poznać historię jaka miała miejsce na łódzkim blokowisku. Choć równie dobrze mogłaby się wydarzyć gdzie indziej. Kto wie, może właśnie się wydarza... Mocna, wciągająca i smutna powieść. Koniecznie przeczytajcie.

Tytuł: Preparator
Autor: Hubert Klimko-Dobrzaniecki
Wydawnictwo: Od Deski Do Deski
Seria: Na F/Aktach
Data premiery: 30.03.2015
Liczba stron: 232
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-65157-99-7

środa, 8 lipca 2015

Zbrodnia w szkarłacie - Katarzyna Kwiatkowska (zapowiedź)

Rok 1900. Dwór w Jeziorach pod Poznaniem. Trwają gorączkowe przygotowania do ślubu dziedziczki. Jan Morawski, przystojny, szarmancki i inteligentny ziemianin słynący z zamiłowania do kryminalnych zagadek pomaga rodzinie w poszukiwaniach skarbu dziadka.

Nocą pada śmiertelny strzał. Podejrzani są wszyscy.
Na dodatek gospodarze stoją na krawędzi bankructwa, rodzinną posiadłość chce przejąć pruski zaborca, a panna młoda nie chce wyjść za mąż.

Czy Morawski ocali rodzinę przed hańbą?
Czy można zorganizować wesele w rozpadającym się dworze, w towarzystwie trupa i pruskiej policji?
Co łączy skarb dziadka, mordercę i szkarłatny pokój?

Każdy miał motyw. Każdy ma alibi.

Polska historia, cięte dialogi, błyskotliwy bohater i znakomita intryga.Rasowy kryminał retro.
Marek Krajewski

Zbrodnia w szkarłacie to nie tylko kryminał, ale też świetna powieść historyczna, szpiegowska i przygodowa, z pasjonującym wątkiem miłosnym. Do końca czytałam z wypiekami na twarzy. Polecam z całego serca!
Magdalena Kordel

Na stronie Wydawnictwa Znak znajdziecie wywiad z autorką.

Wydawnictwo: Znak
Data premiery: 03.08.2015

wtorek, 7 lipca 2015

Co nas nie zabije - David Lagercrantz (zapowiedź)

Co nas nie zabije  – kontynuacja trylogii Millennium Stiega Larssona napisana przez Davida Lagercrantza.

Mikael Blomkvist przechodzi kryzys i rozważa porzucenie zawodu dziennikarza śledczego. Lisbeth Salander podejmuje duże ryzyko i bierze udział w zorganizowanym ataku hakerów. Ich drogi krzyżują się, kiedy profesor Balder, ekspert w dziedzinie badań nad sztuczną inteligencją, prosi Mikaela o pomoc. Profesor posiada szokujące informacje na temat działalności amerykańskich służb specjalnych. Mikael bez wahania leci do Doliny Krzemowej zbierać materiały do sensacyjnego tekstu, który nie tylko może uratować jego karierę, ale też wpłynąć na losy całego świata.

David Lagercrantz to pisarz z dużym literackich dorobkiem. Jest autorem głośnej biografii Zlatana Ibrahimovica „Ja.Ibra”, która została uznana w Szwecji za jeden z największych sukcesów literackich ostatnich lat. Książka była nominowana do Augustpriset i William Hill Sports Book of the Year, a jej sprzedaż na całym świecie sięgnęła kilku milionów egzemplarzy. Lagercrantz debiutował w 1997 roku -  książką o zdobyciu Mont Everestu przez szwedzkiego himalaistę Görana Kroppa. Wszystkie książki  Lagercrantza opowiadają historie nieprzeciętnych osobowości, indywidualistów, chadzających własnymi drogami, mających jasno określone cele. Dotyczy to również jego ostatniej powieści „Grzech pierworodny w Wilmslow” (2009) o Alanie Turingu, który złamał szyfr Enigmy. Książka spotkała się z dużym uznaniem ze strony krytyków. 

Lagercrantz  jest również cenionym dziennikarzem śledczym w szwedzkim dzienniku Expressen.  Zna mechanizmy działania policji i wywiadu szwedzkiego, co bardzo przydało mu się przy pisaniu kontynuacji Millennium. W Co nas nie zabije znajdą się bohaterowie stworzeni przez Larssona, ale pojawią się także nowe, intrygujące i kluczowe dla fabuły postaci. Będzie wśród nich między innymi ekspert do spraw zabezpieczeń NSA w Maryland, szwedzki profesor informatyki, który wrócił do Szwecji z Doliny Krzemowej, a także nieprzeciętnie inteligentna dziewczyna z wyższych sfer. 


Wydawnictwo: Czarna Owca
Data premiery: 27.08.2015

poniedziałek, 6 lipca 2015

Inna dusza - Łukasz Orbitowski (recenzja)

Druga połowa lat 90-tych to okres mojej młodości. Przypomniały mi się gry Mortal Kombat, flippery, chrupiące wafelki Kukuruku, gumy Turbo, amerykanki i meblościanki identyczne u wszystkich. No i muzyka tamtych lat: Dr. Alban, Ace of Base, Kris Kross noszący spodnie tyłem do przodu... Czasy gdy było się względnie beztroskim. Czasy gdy chciało się spotykać z przyjaciółmi, jeździć na rowerze. Czasy cieszenia się wolnością, wchodzenia w dorosłość. Za sprawą najnowszej powieści Łukasza Orbitowskiego możemy powrócić do tamtych lat. Nie do sielanki jednak, a do marazmu i braku perspektyw. Odkrywania siebie i snucia planów na przyszłość. Chęci wyrwania się ze środowiska, opuszczenia Jasnej i oczekiwania na dorosłość, która zmieni wszystko. Niektórym się to udaje, a w niektórych rodzi się chętka na zabijanie. 

Inna dusza to druga po świetnym Preparatorze powieść w serii Na/Faktach. Autorzy zupełnie inaczej podeszli do tematu. Mamy odmienny sposób pisania i opowiadania historii. U Orbitowskiego czynnikiem nawołującym do zbrodni, jest to coś, co w nas siedzi, tytułowa inna dusza. Hubert Klimko-Dobrzaniecki skłania się ku tezie, że środowisko w którym się wychowujemy i rodzina ma największy wpływ na ścieżkę jaką obierzemy. Inny zamysł i tym samym przekaz wynika z zupełnie innej historii. Motywem wspólnym jest próba odkrycia co skłania nas do czynienia zła. Odpowiedzi, jak to w życiu, może być wiele i może nie być żadnych.

Inna dusza to literacka fikcja oparta na faktach. Na morderstwach, które wstrząsnęły Bydgoszczą prawie dwadzieścia lat temu. Jacek Balicki zabił swojego kuzyna, a trzy lata później sąsiadkę. Nie potrafił wyjaśnić co nim kierowało. Właśnie ta niewiadoma sprawiła, że Łukasz Orbitowski postanowił napisać o tym powieść. Zbadał akta sprawy, na jakiś czas zamieszkał w Bydgoszczy by poczuć klimat tego miasta, poznać topografię. Przejść się tymi samymi ulicami i lepiej wczuć się w opisywaną historię. Wyszło znakomicie, prawdziwie i ponuro. 

Druga para oczu zatacza powolne kręgi, wzbija się i jest już nad Fordonem. [...] Oczy unoszą się jeszcze i Jędrek spogląda na Bydgoszcz, na jasnobeżowe alejki podchodzące pod zagajnik przy Dolinie Śmierci, zakurzone auta sunące Fordońską i hałdy piachu między domami, na smętną breję rzeki, na ludzkie kropki, ciemne pomimo słońca, na zatkaną Nowotoruńską, na siny placek dachu pierwszego hipermarketu, na spiżową płytę rynku i mrok Wyspy Młyńskiej, na brudny dach Savoya i na brud Jasnej. [...] Wszystko ma barwę starej kliszy filmowej i jest równie rzeczywiste jak ona. Narysowane miasto, bajka o mieszkańcach, piosenka o kolorach niezapadających w pamięć. Tylko jedna barwa ożywia to niepotrzebne miasto, ten zamek bezsensu i cierpienia. Czerwień wysącza się z bloku na Gordona, rozlewa się na ulice, obmywa ludziom buty i koła samochodów, miesza z wodą Wisły i Brdy, sprawiając, że miasto, na tę jedną chwilę, pulsuje lśniącym życiem. (s. 372)

Narratorem powieści jest przyjaciel Jędrka Krzysiek Hoppe, fikcyjna postać, stworzona na potrzeby powieści. Syn alkoholika mający wszelkie powody by poczuć niechęć do otaczającego świata i stoczyć się na samo dno. Zapić się. Zapomnieć o nowym Playstation, nawalance na konsoli, które pozostaną co najwyżej marzeniami. O tym, że będzie normalnie i spokojnie w domu, ojciec nie będzie pił. A jednak Krzysiek da sobie radę w życiu, nie stoczy się, wygra walkę. I nie zostawi mimo wszystko ojca. Z jednej strony obwiniającego się, nie zasługującego na nic, z drugiej przypisującego sobie rolę ojca, który rozdzielał sprawiedliwie nagrody i kary, dzięki czemu Krzysiek jest jaki jest. Niestety pomimo tego wyjścia na ludzi nie będzie szczęśliwy. 

Non stop widzę czarne płatki, jakby obok, coś się paliło, choć przecież nawet nie mogę się ogrzać. Chłód tylko. I to siedzi we mnie, i siedzi, i puścić nie może, a ja bym chciał, żeby ktoś mnie zabrał i wyleczył. Niech wyjmie ze mnie to straszne coś. (s. 276-277)

Jędrek ma w sobie to straszne coś. Zdaje sobie z tego sprawę i wie, że będzie zabijał. Próbuje przed tym uciec, ale to nieuniknione dopada go. Jest za słaby i za bardzo pogubiony. Inna dusza przejmuje nad nim kontrolę. Oczy Jędrkowe spoglądają na swoją ofiarę gdzieś z góry i już zadaje ciosy. “Dziabie” żeby coś poczuć, ale czuje to tylko za pierwszym razem. Tu nie ma złych bohaterów, czerni i bieli, tylko szarość. Zwyczajność rodzin, tych patologicznych, stereotypowych i rodzin, które wydawałoby się zapewniają wszystko do właściwego rozwoju. Coś jednak poszło nie tak, czegoś zabrakło, Jędrek został mordercą. To Krzyśkowi się udało. Ironia losu. Chłopak wychowany w rodzinie dysfunkcyjnej wyszedł na ludzi, a zbrodni dopuścił się ten z dobrego domu. Orbitowski nie moralizuje, nie próbuje oceniać, przedstawia nam losy dwóch kolegów, jednemu ostatecznie się powiodło (chociaż nie do końca), drugi pogubił się gdzieś po drodze. Chłopak o szerokim uśmiechu i zimnych oczach, piękne zwierzę, żołnierz, młody obiecujący cukiernik. Może taki los miał pisany?

Na pytanie dlaczego Jędrek zabijał nie znajdziemy odpowiedzi. Nie takie, które zaakceptowalibyśmy. Możemy zrozumieć zbrodnie w których jasne są motywy, te wynikające ze zdrady, chęci rabunku, zemsty. Te, których dopuścił się Jędrek Borucki (a właściwie Jacek Balicki w 1996 i 1999 roku) nie były spowodowane niczym. Nikt nie ma pojęcia dlaczego zabijał. Nie doszli do tego sędziowie, prokuratorzy, rodzina, bliscy, znajomi. Jędrek też tego nie wie. I autor nie daje nam tej odpowiedzi, bo to zwyczajnie niemożliwe. Inna dusza, o której wspomina Jędrek jest tym co popycha do zbrodni. Najtrudniej zrozumieć, że w człowieku siedzi coś takiego co każe zabijać. Choroba duszy, szaleństwo, zły duch? Jędrek ma świadomość, że zalęgła się w nim ciemność, ale nie jest w stanie nad nią zapanować. 

Ja sobie myślę, że w każdym drzemie coś takiego, tylko w jednym się budzi, a w drugim nie budzi, i tyle – mówi. – Inna dusza się budzi. A może diabeł. Chętka by zabić, i już. Wiesz, co myślę? Że ten facet ledwo to pamięta. Tak samo jak ty nie wiesz, co jadłeś na śniadanie tydzień temu. Może nawet myśli, że to nie on, że mu się śniło czy coś. (s.157-158)

Myślałam, że Szczęśliwa ziemia będzie tą najlepszą powieścią Orbitowskiego. Nie myliłam się i myliłam zarazem. Inna dusza również jest najlepszą książką autora. Łukasz Orbitowski ma niezaprzeczalnie talent i dar, ale ja to wiem nie od dzisiaj. Po Orbitowskiego sięgajcie w ciemno. To  nie obietnica dobrej lektury, to jej zapewnienie. I przyszedł ten moment, kiedy napiszę tylko jedno słowo: polecam. 


Tytuł: Inna dusza
Autor: Łukasz Orbitowski
Wydawnictwo: Od Deski do Deski
Seria: Na F/Aktach
Rok wydania: 2015
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 432
ISBN: 978-83-65157-00-3

piątek, 3 lipca 2015

Z jednym wyjątkiem - Katarzyna Puzyńska (recenzja)

Z jednym wyjątkiem to już czwarty tom przygód policjantów z Lipowa. Przyznać trzeba, że Katarzyna Puzyńska ma niesamowite tempo pisarskie. Motylek ukazał się w zeszłym roku, a już zapowiadany jest piąty tom serii. Co najważniejsze, nie cierpi na tym jakość prozy Katarzyny Puzyńskiej. Każdą z czterech części polecić można bez mrugnięcia okiem wszystkim fanom kryminału. A o czym jest wydane niedawno Z jednym wyjątkiem?

W Lipowie nadchodzi wiosna. W życiu mieszkańców czas wielkich zmian. Zwłaszcza dla Daniela Podgórskiego, który zamierza wreszcie oświadczyć się Weronice Nowakowskiej. Nim zdąży to uczynić w sąsiadującej z Lipowem kolonii Żabie Doły zostaje zamordowana pewna kwiaciarka. Okoliczności śmierci są nietypowe. Przy ciele denatki stoi szachownica z rozpoczętą partią gry a na jej ciele został wytatuowany trudny do odczytania napis. Dodatkowo wszystko wydaje się powiązane z historią sprzed ponad stu sześćdziesięciu lat. Śledztwo prowadzą policjanci z Lipowa wspomagani przez nowego prokuratora i niezawodną, ale trochę dziwaczną Klementynę Kopp.

Z jednym wyjątkiem czyta się z zapartym tchem. Bohaterowie zmieniają się jak w kalejdoskopie. Poznajemy kolejnych mieszkańców Lipowa. Ich sekrety, ciemne sprawki i powiązania. Wszyscy oni tworzą doskonale funkcjonującą, pulsującą życiem społeczność. I za to autorce należą się wyrazy uznania. Obok zbudowania niesamowitej intrygi, trzymającej czytelnika w uścisku niepewności, doskonale odwzorowała niewielką zbiorowość. Z jej wszystkimi zaletami ale także przywarami i wadami. Każda z postaci jest wyjątkowa, autentyczna, posiada własne cele i dążenia, i co najważniejsze, nie żyje w próżni. Widać, że autorka jest doskonałą obserwatorką życia i dobrym psychologiem (taki zresztą jest zawód Katarzyny Puzyńskiej), ale co najważniejsze doskonale wykorzystuje swój talent na potrzeby powieści.

Z jednym wyjątkiem to podobnie jak poprzednie części cyklu kryminał z dobrze zarysowanym tłem społeczno-obyczajowym. Mamy więc morderstwo, śledztwo, pojawiające się co chwilę nowe wątki i kolejnych podejrzanych. To też lubię u Puzyńskiej. Autorka ma dar do snucia intryg. Wszyscy wydają się winni, mają coś na sumieniu. Kręcą, utrudniają sprawę, nie mówią całej prawdy a często wręcz kłamią w żywe oczy. Ale! Kto z nas jest bez winy? Klementyna wraz z Danielem Podgórskim i resztą ekipy dokopie się do wszystkiego.

Począwszy od Motylka każda powieść Kasi Puzyńskiej działa jak magnes. Można popaść w uzależnienie od czytania kryminałów. Pochłania się je z tą samą ciekawością, z tą samą przyjemnością. A z tomu na tom jest tylko lepiej! Jesteśmy już zżyci z bohaterami. To już nasi starzy znajomi. Klementyna Kopp, z nieodłączną butelką Coca-Coli, sympatyczny Daniel Podgórski czy Weronika Nowakowska. Wszyscy oni sprawiają, że chętnie sięgamy po kolejne tomy. I może nawet z czasem doczekamy się ekranizacji. Bo cykl ma duży potencjał i miło byłoby go zobaczyć na dużym, albo małym ekranie. Oczywiście w roli Daniela Podgórskiego Leszek Lichota. Na pozostałe postaci też mam swoje typy, ale nie będę podpowiadać filmowcom. 

Powieść pozwoliła na kilka godzin (albo dni, bo książka ma ponad siedemset stron) zapomnieć o otaczającym świecie. Wciągnęła bez reszty i mimo swojej objętości mam wrażenie, że i tak skończyła się za szybko. Dodam tylko, że końcówka niesamowicie mnie zaintrygowała. Na szczęście w przygotowaniu jest już kolejny tom cyklu Utopce, więc chyba nie będę musiał czekać długo. Polecam fanom kryminału i po prostu dobrej literatury. Tym, którzy sięgali już po książki autorki nie muszę. Na pewno nie odpuszczą sobie kolejnego spotkania z policjantami z Lipowa.

Tytuł: Z jednym wyjątkiem
Autor: Katarzyna Puzyńska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data premiery: 16.06.2015
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 744
ISBN: 978-83-8069-016-5

Recenzja powstała dla portalu Secretum.pl