środa, 29 lipca 2015

Hotel Ritz. Życie, śmierć i zdrada w Paryżu - Tilar J. Mazzeo (recenzja)

Luksus psuje każdego, kogo dotyka.
Charles Ritz

Paryski hotel Ritz od chwili otwarcia w czerwcu 1898 roku był synonimem luksusu, wyrafinowania i nowoczesności. Wyznaczał początek nowej ery. Coraz mniejsze znaczenie, miała wypierana przez nowe elity - pisarzy, intelektualistów i wszelkiej maści artystów, arystokracja. Teraz to oni wyznaczali nowe trendy i cieszyli się szybko rosnącym szacunkiem społeczeństwa. Nowo powstały hotel upodobała sobie śmietanka życia towarzyskiego ówczesnego Paryża. W Ritzu przez lata mieszkały i bawiły się m.in. takie sławy jak: Ernest Hemingway, Irwin Shaw, Coco Chanel, Marlena Dietrich czy znana z roli w kultowej Casablance szwedzka aktorka Ingrid Bergman. W hotelu pomieszkiwał też i tworzył dzieło swojego życia Marcel Proust, w czasie wojny pełno było szpiegów i kolaborantów (to właśnie w Ritzu przygotowywany był nieudany zamach na Hitlera znany jako Operacja Walkiria), a 13 czerwca 1940 roku na ostatnim w wolnym Paryżu przyjęciu przy stole zasiadali znani dziennikarze, pisarze i politycy, wśród nich szef polskiego rządu na uchodźstwie generał Władysław Sikorski. Hotel Ritz miał swoją renomę, klimat, a ten tworzyli ludzie goszczący w budynku przy placu Vendome i o nich głównie opowiada książka Tilar J. Mazzeo.

Hotel Ritz. Życie, śmierć i zdrada w Paryżu to fascynująca publikacja. Nie tylko przybliża nam sylwetki znanych osób goszczących w Ritzu, ale też zaznajamia z historią, zwłaszcza wojenną, stolicy Francji. Trudne czasy okupacji, kolaboracje z Niemcami, działające w hotelu komórki szpiegowskie, wreszcie kulisy zamachu w Wilczym Szańcu, to wszystko sprawia, że lektura nie nudzi ani na moment. Jesteśmy świadkami przełomowych wydarzeń w historii świata i do tego poznajemy życie prywatne znanych person tamtych czasów, romanse, rozstania, zdrady i życie pełne luksusu podczas gdy w Paryżu wielu mieszkańców głodowało. 

Ritz, cieszący się światową renomą szybko upodobali sobie Niemcy. Hitlerowi zależało by Paryż pozostał stolicą kultury, więc naziści dbali, by nie zabrakło zapasów a artyści mogli cieszyć się względną swobodą. Tak przebiegała okupacja w hotelu Ritz. W wytwornych salonach, pijąc drinki spędzali obok siebie czas niemieccy prominenci, wysocy rangą oficerowie, gwiazdy ekranu, pisarze, dziennikarze, ale też alianccy szpiedzy i współpracujący z Niemcami Francuzi. Nawet po wyzwoleniu Ritz nie tracił na ważności. Rezydowali w nim Ernest Hemingway i jego przyjaciel Robert Capa, korespondent wojenny, który jako jedyny uczestniczył bezpośrednio i robił zdjęcia w czasie inwazji na plażach Normandii. Przy barze siadywał amerykański naukowiec Fred Wardenburg, szpieg mający dowiedzieć się o postępach Niemiec w programie budowy broni atomowej. Wojna trwała nadal, a strona która jako pierwsza użyłaby tej nowej, niszczycielskiej broni mogłaby ją wygrać. Ritz wciąż tętnił życiem i stawał się świadkiem kolejnych ważnych wydarzeń na arenie międzynarodowej. 

Po przekroczeniu progu hotelu wkraczało się do innego świata, odgrodzonego od ogarniętej wojną Europy i dostępnego tylko wybranym. Dzisiaj dzięki publikacji Tilar J. Mazzeo my również możemy sprawdzić co działo się za zamkniętymi drzwiami paryskiego Ritza, i jaki wpływ wywarło to na historię oraz kształt współczesnej Europy. Takie książki chciałbym czytać częściej. Polecam!

Tytuł: Hotel Ritz. Życie, śmierć i zdrada w Paryżu 
Autor: Tilar J. Mazzeo
Wydawnictwo: Znak
Data premiery: 13.07.2015
Liczba stron: 352
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-240-3493-2

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz