poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Zbrodnia w szkarłacie - Katarzyna Kwiatkowska (recenzja)

Rok 1900. Do dworku szlacheckiego w Jeziorach pod Poznaniem przybywa Jan Morawski. Ma odnaleźć ukryty skarb dziadka i tym samym posag przyszłej panny młodej. Przygotowania do ślubu idą pełną parą, uroczystość tuż tuż, a tymczasem skarbu ani śladu. Jakby tego było mało w domu zostaje popełnione morderstwo i okazuje się, że gospodarstwo było zadłużone i Jezierscy mogą je stracić na rzecz pruskich zaborców. Podejrzani są wszyscy, każdy z mieszkańców miał sposobność by zabić i motyw. Rozpoczyna się wyścig z czasem, gdzie stawką jest nie tylko skarb ale też rodzinna posiadłość i ślub, który też zawisa na włosku. Jedyna nadzieja w słynącym z umiłowania do rozwiązywania zagadek kryminalnych Morawskim.

Zbrodnia w szkarłacie została osadzona w trudnych czasach zaborów. Właściciele ziemscy nie mieli łatwego życia, Niemcy tylko czekali na potknięcie by pozbawić ziemi i odsprzedać obywatelom pruskim. W takiej sytuacji znalazł się Jerzy Jezierski, gdy zaciągnął ryzykowną pożyczkę aby spłacić swoje liczne inwestycje na gospodarce. Do tego jeszcze trup. Czy może być ciekawiej? Początek dwudziestego wieku, szlacheckie życie, zwyczaje, zagadka kryminalna. Katarzyna Kwiatkowska umiejętnie połączyła elementy powieści detektywistycznej z realiami historycznymi. Wplecione zwyczaje weselne, podpatrzone zachowania wielmożnych panów, chłopów i opisy codziennego życia na polskiej prowincji nadają książce pełnego realizmu. Nie czujemy by coś stworzone zostało na siłę, by autorka nie wiedziała o czym pisze. Widać, że jej fascynacja dworami wielkopolskimi oraz tradycjami ziemiaństwa nie jest tylko częścią okładkowego blurbu. Katarzyna Kwiatkowska doskonale oddała realia tamtych czasów tworząc tym samym świetny kryminał retro.

Autorka stworzyła na kartach powieści wciągającą i wielowątkową intrygę z wieloma zwrotami akcji pełną wątków pobocznych. Pojawiający się bohaterowie są barwni, ciekawi, wzbudzają naszą sympatię, niektórzy antypatię czasem bawią. Nie są papierowi, wszyscy coś ukrywają, knują za plecami Morawskiego i prowadzącego śledztwo z ramienia policji Joachima Engela. Jak w rasowym kryminale Agathy Christie wszyscy są podejrzani ale robią wszystko by wywieść zajmujących się tropieniem mordercy w pole. Zwłaszcza, że autorka przygotowała dla detektywa nie łatwą do rozwiązania zagadkę. Nam trochę ułatwić sprawę i wczuć się lepiej w powieść pozwolą zamieszczone na końcu książki plany rezydencji i szkic terenu dworsko-folwarcznego. Warto czasem zerkać w trakcie lektury.

Zbrodnia w szkarłacie to świetny kryminał retro. Spodoba się zarówno fanom gatunku jak i miłośnikom historii, szczególnie tej staropolskiej. Jeśli macie ochotę przeczytać dobry kryminał, który was zaskoczy to sięgnijcie po tę pozycję. Natomiast jeśli lubicie zwiedzać szlacheckie dworki, dobrze czujecie się w przypałacowych parkach to tym bardziej powinien wam przypaść do gustu. Polecam.

Tytuł: Zbrodnia w szkarłacie
Autor: Katarzyna Kwiatkowska
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 400
Oprawa: miękka
Data premiery: 03.08.2015
ISBN: 978-83-240-3491-8

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz