niedziela, 29 listopada 2015

Najtajniejsza broń wywiadu - Sebastian Rybarczyk (recenzja)

Historie szpiegowskie od lat cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem. Najlepszym przykładem jest seria filmów o Jamesie Bondzie, która nie zestarzała się i regularnie powstają nowe odsłony cyklu. W literaturze jest podobnie. Pamiętam jak zaczytywałem się bez opamiętania w cyklu Davida Morrella składającym się z powieści Bractwo Róży, Bractwo Kamienia i Bractwo Nocy i Mgły. Z czasem jednak zapragnąłem dowiedzieć się czegoś więcej o grze wywiadów i prawdziwym “szpiegowaniu”. Sięgałem częściej po literaturę faktu. Dlatego, gdy Wydawnictwo Fronda wydało Najtajniejszą broń wywiadu wiedziałem, że to książka adresowana właśnie do mnie. Tematyka, opis i przyciągająca wzrok okładka zachęcały do zapoznania się z najnowszą pozycją Sebastiana Rybarczyka i zagłębienia się w Najtajniejszą broń wywiadu.

czwartek, 26 listopada 2015

Małe wielkie odkrycia - Steven Johnson

Już 2 grudnia nakładem Wydawnictwa SQN ukaże się książka popularnonaukowa "Małe wielkie odkrycia". W USA została wydana pod tytułem "How We Got to Now" i bardzo szybko zyskała status bestsellera. 

Steven Johnson opisuje sześć wynalazków, które nieprawdopodobnie odmieniły świat. Oczywiście książka to więcej niż tylko historia. Autor przekonuje, że największe wynalazki nie są dziełem geniuszy indywidualistów, a powstają w wyniku współdziałania wielu ludzi i czynników, często na styku różnych dyscyplin. Johnson umiejętnie przedstawia naukę i historię w fascynujący i – co ważne – przystępny sposób.

Tytuł: Małe wielkie odkrycia
Autor:  Steven Johnson
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 288
Data wydania: 2 grudnia 2015

Fascynujący świat małych wielkich odkryć!

Które wynalazki miały największe znaczenie dla historii ludzkości? Co tak naprawdę wpłynęło na nasz rozwój? Jak to się stało, że jesteśmy tu, gdzie jesteśmy? Jakim cudem dotarliśmy tak daleko!?

Najpierw pojawia się problem. Później ktoś wpada na pomysł jego rozwiązania – nieraz szalony. Powstaje nowy wynalazek, który z czasem trafia do powszechnego użytku. To z kolei prowadzi do rewolucyjnych zmian.

Czy wiecie, że:
› Wynalezienie prasy drukarskiej wywarło wpływ na rozwój fizyki molekularnej?
› Dzięki niecodziennemu pomysłowi na handel lodem możliwe stało się zasiedlenie obszarów Ziemi dotąd niedostępnych dla człowieka?
› Osiągnięcia inżynierii dźwięku, które pomagają nam lepiej widzieć, wzięły swój początek od neandertalskich zawodzeń w burgundzkich jaskiniach?
› Potrzeba oczyszczenia miast z fekaliów pozwoliła rozpocząć prace nad mikrochipami?
› Odkrycie atomu umożliwiło nam mierzenie czasu w nanosekundach?
› Wynalezienie sztucznego światła wpłynęło na ewolucję zwyczajów związanych ze snem?

Oto niezwykła historia zwykłych przedmiotów – tych, z których korzystamy każdego dnia. Przeczytacie o geniuszach z przypadku i zbawiennych pomyłkach, kuriozalnych koncepcjach i niespodziewanych efektach. Przekonacie się, że każde wielkie osiągnięcie było poprzedzone maleńkim odkryciem. Taka jest właśnie historia innowacji.

Od ogółu do szczegółu. Książka udowadnia, jak ściśle powiązane są ze sobą odkrycia ułatwiające nasze życie – kiedyś rewolucyjne, dziś stanowiące chleb powszedni. Wciągająca opowieść, która wyjaśnia, co łączy m.in. dalekowzroczność, Libię, bakterie, druk, Wenecję, kosmos i… selfie. 
Andrzej Kotarski, Polimaty.pl

Ta książka to całe serie zaskoczeń. Niebanalne skojarzenia sprawiają, że nagle widzimy znane rzeczy w zupełnie innym świetle. Pożary Wenecji przyczyniły się do odkrycia księżyców Jowisza? Tak, ale w jak przedziwny sposób! Pamiętajcie, że gdy zaczniecie czytać „Małe wielkie odkrycia”, to będziecie straceni dla świata – od tej książki nie sposób się oderwać. Oprócz tego wasze spojrzenie na rzeczywistość już nigdy nie będzie takie jak przed lekturą. Ale warto zaryzykować. 
Piotr Stanisławski, CrazyNauka.pl


Steven Johnson – bestsellerowy autor dziewięciu książek popularnonaukowych. Założyciel trzech cieszących się zainteresowaniem serwisów internetowych, gospodarz i współtwórca programu PBS How We Got to Now. Regularnie pisze m.in. dla „Wired”, „The New York Timesa”, „The Wall Street Journal” i „The Financial Timesa”. Mieszka w hrabstwie Marin w Kalifornii z żoną i trzema synami.


Małe wielkie odkrycia można nabyć m.in. tutaj:

wtorek, 17 listopada 2015

Oczko się odlepiło temu misiu... Biografia Stanisława Barei - Maciej Replewicz (recenzja)

Filmy Stanisława Barei lubię od zawsze. Odkąd sięgam pamięcią śmiałem się do rozpuku przy Misiu, Brunecie wieczorową porą czy Co mi zrobisz jak mnie złapiesz. Za każdym razem gdy w telewizji emitowany był serial Zmiennicy lub Alternatywy 4 zasiadałem przed odbiornikiem i śledziłem losy bohaterów. Kibicowałem mieszkańcom bloku w zmaganiach z egocentrycznym gospodarzem, odbywałem pełne przygód kursy z kierowcami taksówki 1313 i za Przemysławem Gintrowskim śpiewałem “Coś być musi, do cholery, za zakrętem”. Dzieła Barei mają coś w sobie, temu nikt nie zaprzeczy. Można je oglądać wiele razy, śledzić te same sceny i gagi. Nie nudzi się nigdy. Nie sposób nawet wymienić za jednym zamachem powiedzonek i dialogów, które na stałe weszły do potocznej polszczyzny. Stanisław Bareja to reżyser kultowy, jego filmy podobnie. Co jednak wiemy o samym Barei? Niewiele? Świetną okazją by to zmienić, lepiej poznać Stanisława Bareję i jego filmy jest wydana niedawno nakładem wydawnictwa Fronda biografia twórcy autorstwa Macieja Replewicza Oczko się odlepiło temu misiu... 

sobota, 14 listopada 2015

Najtajniejsza broń wywiadu – spotkanie premierowe

Wydawnictwo Fronda wraz z Sebastianem Rybarczykiem zapraszają na spotkanie premierowe wokół książki 
„Najtajniejsza broń wywiadu”.


Czas: 24 listopada 2015 r., g. 18:30
Miejsce: Cafe Niespodzianka, ul. Marszałkowska 7, Warszawa

Dlaczego Ernest Hemingway pomagał komunistycznemu wywiadowi?
Który minister rządu Jej Królewskiej Mości dzielił kochankę z sowieckim szpiegiem?
Czy miłość do kałasznikowa może przyćmić inne uczucia?

Szantaż, zdrada, wielkie pieniądze. Nieposkromione żądze skorumpowanych urzędników. Politycy wpadający w sidła służb specjalnych i oszukani idealiści lądujący w objęciach podstawionych piękności. Spektakularne akcje wywiadów.

Piętnaście opowieści ujawniających sensacyjne wątki historii, o których czytaliście na pierwszych stronach gazet; zdemaskowanie największego kreta w historii

CIA – Aldricha Amesa, romantyczne początki kariery Kima Philbiego – najskuteczniejszego szpiega sowieckiego, historia „piątki z Cambridge”. Materiał na serial wszech czasów.

To nie fantazja, te historie wydarzyły się naprawdę. Jeśli musisz wcześnie wstać do pracy, nie rozpoczynaj tej książki. Nie pozwoli Ci zasnąć!

Wydarzenie na facebooku:


Małe wielkie odkrycia - Steven Johnson (zapowiedź)

Fascynujący świat małych wielkich odkryć!

Które wynalazki miały największe znaczenie dla historii ludzkości? Co tak naprawdę wpłynęło na nasz rozwój? Jak to się stało, że jesteśmy tu, gdzie jesteśmy? Jakim cudem dotarliśmy tak daleko!?

Najpierw pojawia się problem. Później ktoś wpada na pomysł jego rozwiązania – nieraz szalony. Powstaje nowy wynalazek, który z czasem trafia do powszechnego użytku. To z kolei prowadzi do rewolucyjnych zmian.

Czy wiecie, że:
› Wynalezienie prasy drukarskiej wywarło wpływ na rozwój fizyki molekularnej?
› Dzięki niecodziennemu pomysłowi na handel lodem możliwe stało się zasiedlenie obszarów Ziemi dotąd niedostępnych dla człowieka?
› Osiągnięcia inżynierii dźwięku, które pomagają nam lepiej widzieć, wzięły swój początek od neandertalskich zawodzeń w burgundzkich jaskiniach?
› Potrzeba oczyszczenia miast z fekaliów pozwoliła rozpocząć prace nad mikrochipami?
› Odkrycie atomu umożliwiło nam mierzenie czasu w nanosekundach?
› Wynalezienie sztucznego światła wpłynęło na ewolucję zwyczajów związanych ze snem?

Oto niezwykła historia zwykłych przedmiotów – tych, z których korzystamy każdego dnia. Przeczytacie o geniuszach z przypadku i zbawiennych pomyłkach, kuriozalnych koncepcjach i niespodziewanych efektach. Przekonacie się, że każde wielkie osiągnięcie było poprzedzone maleńkim odkryciem. Taka jest właśnie historia innowacji.

***

Od ogółu do szczegółu. Książka udowadnia, jak ściśle powiązane są ze sobą odkrycia ułatwiające nasze życie – kiedyś rewolucyjne, dziś stanowiące chleb powszedni. Wciągająca opowieść, która wyjaśnia, co łączy m.in. dalekowzroczność, Libię, bakterie, druk, Wenecję, kosmos i… selfie. 
Andrzej Kotarski, Polimaty.pl

Ta książka to całe serie zaskoczeń. Niebanalne skojarzenia sprawiają, że nagle widzimy znane rzeczy w zupełnie innym świetle. Pożary Wenecji przyczyniły się do odkrycia księżyców Jowisza? Tak, ale w jak przedziwny sposób! Pamiętajcie, że gdy zaczniecie czytać „Małe wielkie odkrycia”, to będziecie straceni dla świata – od tej książki nie sposób się oderwać. Oprócz tego wasze spojrzenie na rzeczywistość już nigdy nie będzie takie jak przed lekturą. Ale warto zaryzykować. 
Piotr Stanisławski, CrazyNauka.pl

Wydawnictwo: SQN
Data premiery: 02.12.2015

Gwiezdne Wojny. Jak podbiły wszechświat? - Chris Taylor (zapowiedź)

Pozycja obowiązkowa dla fanów Gwiezdnych Wojen.
Moc silna w Chrisie Taylorze i w książce tej jest!

W 1973 roku George Lucas nabazgrał w swoim notatniku pierwsze zdania o walce galaktycznego Imperium z rebeliantami. Cztery dekady i 37 miliardów dolarów później gadżetów związanych z uniwersum Gwiezdnych wojen było więcej niż mieszkańców ziemi, a wiara rycerzy Jedi stała się oficjalnie uznawaną religią.

Dzieło Lucasa wyrwało się z ram kina. Dziś jest jedną z najbardziej lukratywnych i wpływowych marek. Kompletna historia fenomenu Gwiezdnych wojen nie została jednak nigdy opowiedziana. Aż do dziś. Trzymasz ją w ręku.

Chris Taylor – dziennikarz tygodnika „Time” i redaktor portalu „Mashable” – podąża śladami gwiezdnej sagi: od jej trudnych narodzin, poprzez burzliwe losy marki, aż po kontrowersje wokół najnowszego filmu. Dociera do ludzi, którzy pomogli przekuć pomysł Lucasa w legendę. Spotyka fanów i ludzi od marketingu, dla których Gwiezdne wojny stały się sposobem na życie. Stacza walki ze współczesnymi rycerzami Jedi i majsterkuje z konstruktorami droidów.

Taylor szuka odpowiedzi na pytanie, jak Gwiezdne wojny przyciągnęły i zainspirowały miliony i dlaczego będą rozpalać naszą wyobraźnię i zarabiać gigantyczne pieniądze przez kolejne pokolenia.

„Nie sposób wyobrazić sobie fana Gwiezdnych wojen, który nie pokocha tej książki…” — Booklist

„Niezwykle zabawna opowieść. Taylor śledzi fenomen Gwiezdnych wojen od narodzin pomysłu do szczytu popularności i mówi nam: »Spójrz tylko, jakie to ogromne!«” — Simon Pegg, aktor i fan GW

Wydawnictwo: Znak
Data premiery: 02.12.2015

czwartek, 12 listopada 2015

Święci codziennego użytku - Szymon Hołownia (recenzja)

A ty masz już kumpla w Niebie?

Święci odgrywają w naszym życiu coraz mniejszą rolę. Spychani są na margines wiary i odrobinę zapomniani. Co najwyżej traktowani są jak niedościgniony wzór cnót i chrześcijańskiego życia. Tymczasem świeci mają prawie nieograniczone możliwości wstawiania się za nami. Już są zbawieni i z ich pomocą możemy wyprosić niemal wszystko, załatwić każdą ważną dla nas sprawę. Jak? Wystarczy pomodlić się o wstawiennictwo wybranego świętego i czekać na efekty. Jeśli naprawdę wierzymy i modliliśmy się gorliwie nie potrwa to długo. A dodać trzeba, że w Niebie są już specjaliści od każdej dziedziny i spece od rozsupływania najbardziej skomplikowanych węzłów. Święci to wielki dar, z który powinniśmy się na nowo nauczyć się korzystać. Przypomina nam o tym Szymon Hołownia w swojej najnowszej publikacji Święci codziennego użytku, gdzie przybliża nam sylwetki pięćdziesięciu dwóch świętych, błogosławionych i osób, które co prawda nie doczekały się jeszcze tytułu ale na bank są już w Niebie.

Książka napisana jest z właściwym autorowi humorem i dystansem. Bez spinania, wymądrzania się, na luzie, jakby pisał o dobrych znajomych. Dzięki temu kolejne biografie nie nużą tylko budzą nasze zaciekawienie a często nawet lekkie rozbawienie. W Świętych aż roi się od ciekawostek historycznych ale i nawiązań do współczesności, bo wiele z opisanych osób żyło współcześnie a nawet było naszymi rówieśnikami ( chociażby Guido Schaffer brazylijski surfer, któremu w 2009 roku wielka fala skręciła kark). Obok znanych jak Maksymilian Kolbe, święci Wojciech, Antoni czy Hieronim znajdziemy tych mniej rozpoznawalnych. Słyszeliście o Joasi Krypajtis albo Zbigniewie Strzałkowskim i Michale Tomaszku (będą beatyfikowani 5 grudnia 2015 roku)? Jeśli nie to warto się z nimi zapoznać nim zostaną wyniesieni na ołtarze i staną się modni jak święty Charbel czy święta Rita. Książka jest pięknie wydana, w twardej oprawie a na końcu znajdziemy pięćdziesiąt dwa obrazki ze świętymi i krótkimi modlitwami do nich na odwrocie, które można wyciąć, trzymać w portfelu. Nigdy nie wiadomo kiedy będziemy potrzebować ich pomocy.

poniedziałek, 9 listopada 2015

Zapowiedzi Wydawnictwa Fronda

Najtajniejsza broń wywiadu - Sebastian Rybarczyk


Dlaczego Ernest Hemingway pomagał komunistycznemu wywiadowi?
Który minister rządu Jej Królewskiej Mości dzielił kochankę z sowieckim szpiegiem?
Czy miłość do kałasznikowa może przyćmić inne uczucia?

Fronda Lux 76 - Rymkiewicz. Duch ponad polityką (recenzja)

Niedawno ukazał się najnowszy 76. numer pisma Fronda Lux. Tym razem tematem przewodnim jest obchodzący we wrześniu osiemdziesiąte urodziny poeta Jarosław Marek Rymkiewicz. Mamy okazję przeczytać list jaki do poety wysłał prezydent Andrzej Duda i kilka artykułów na temat Rymkiewicza. Oczywiście to nie wszystko. Jak zwykle Fronda Lux funduje nam dużą dawkę zróżnicowanych tekstów. Wśród nich są felietony, artykuły i opowiadania. Jest dużo o postapokalipsie i Czarnobylu. Fani tego typu klimatów nie powinni być zawiedzeni. We wstępie naczelny pisze, że ten numer nas zadziwi i redakcja nie podpisuje się pod każdym tekstem. Ja podobnie, chociaż pod kilkoma bym się podpisał, ale większość z nich przeczytałem z zaciekawieniem.

Numer jest bardzo różnorodny. Obok opowiadań Adama Podlewskiego (który uraczył nas również bardzo dobrym artykułem “Opowieści postapokaliptyczne jako wizje Nowego Średniowiecza”), Marty Ochnik (rewelacyjna “Korporacja”), czy utrzymanego w trochę podobnej formie “Singielki. Dramat w trzech aktach” Ewy Rżysko, znajdziemy teksty o upadku metropolii Detroit, dokumencie o życiu Amy Winehouse i palącym problemie z jakim boryka się Europa czyli fali imigrantów i uchodźców. 

Mnie osobiście najbardziej przypadła do gustu debata “Czy prawica przegrywa kulturę?” w której udział wzięli Bronisław Wildstein, Rafał Ziemkiewicz, dyrektor II Programu Polskiego Radia Małgorzata Małaszko i redaktor naczelny Frondy Lux Mateusz Matyszkowicz. Rozmowę poprowadził pisarz Marek Kochan. Z przyjemnością przeczytałem też  “Dialog konserwatysty z chrześcijaninem” Tomasza P. Terlikowskiego, wywiad z Arcybiskupem Henrykiem Hoserem i “Słowiańską katastrofę kosmiczną” autorstwa Marcina Hermana. 

Fronda Lux po raz kolejny zaprezentowała się od bardzo dobrej strony i oddała w nasze ręce pismo godne uwagi. A komu mogę polecić nowy numer Frondy Lux? Każdemu bo większość z was znajdzie tu coś dla siebie. I podobnie jak ja nie musicie podpisywać się pod każdym tekstem (właściwie byłoby to niemożliwe, musielibyście albo nie mieć żadnych poglądów albo zmieniać je co pięć minut) aby wynieść przyjemność z lektury i dowiedzieć się czegoś nowego o świecie. Nie będę wymieniał wszystkich które mnie w jakiś sposób zainspirowały. Napiszę tylko: warto sięgnąć po 76. numer kwartalnika. Polecam.

Więcej o piśmie Fronda Lux na stronie kwartalnika:

Tytuł: Fronda Lux
Numer: 76/2015
Wydawca: Wydawnictwo Fronda
Redaktor: Mateusz Matyszkowicz
Oprawa: miękka
Liczba stron: 264
ISSN: 2391-5013

poniedziałek, 2 listopada 2015

Zaginiony - Michael Katz Krefeld (recenzja)

Od chwili gdy skończyłem czytać Wykolejonego czekałem na wydanie w Polsce kolejnego tomu o przygodach duńskiego detektywa Thomasa Ravnsholdta. Pierwszy tom serii wzbudził moją ciekawość. Zgrabnie poprowadzoną fabułą, tematyką handlu żywym towarem (co jest do dzisiaj problemem wielu rozwiniętych państw), skandynawskim klimatem i samym głównym bohaterem. Bo Ravn to nietypowa postać. Gliniarz po przejściach, nieprzyjemny i cierpki, szukający zapomnienia w alkoholu. Sięgający niemal samego dna. Kogoś takiego nie sposób lubić (przynajmniej początkowo), ale mimo to, lub właśnie dlatego idealnie nadaje się na bohatera kryminału. Więc gdy tylko w zapowiedziach Wydawnictwa Literackiego ukazała się kontynuacja Wykolejonego, wiedziałem już, że koniecznie muszę sięgnąć po drugą odsłonę cyklu, zatytułowaną tajemniczo - Zaginiony.

Thomas “Ravn” Ravnsholdt, zwany krukiem powoli godzi się ze śmiercią narzeczonej. Kolejnym krokiem jest wystawienie na sprzedaż mieszkania w którym wiedli wspólne życie. Gdy wydaje się, że wszystko idzie ku dobremu, Thomas znajduje telefon komórkowy Evy. Wbrew radom starej przyjaciółki uruchamia aparat i odkrywa coś, co na nowo rozdrapuje stare rany. Do tego na łajbie Ravna zjawia się kobieta prosząca o pomoc. Jej brat, oskarżony o kradzież pokaźnej sumy pieniędzy z firmy, gdzie był księgowym znika bez śladu. Mężczyzny nie ma od pół roku a ślady wiodą do Berlina. Okazuje się, że sprawa powiązana jest z burzliwym rokiem osiemdziesiątym dziewiątym i agentami Stasi. Czy Ravn odmówi damie w potrzebie? A jeśli nie, to w jakie tarapaty tym razem się wpakuje? Bo, że wpakuje się, nie ma wątpliwości.