wtorek, 17 listopada 2015

Oczko się odlepiło temu misiu... Biografia Stanisława Barei - Maciej Replewicz (recenzja)

Filmy Stanisława Barei lubię od zawsze. Odkąd sięgam pamięcią śmiałem się do rozpuku przy Misiu, Brunecie wieczorową porą czy Co mi zrobisz jak mnie złapiesz. Za każdym razem gdy w telewizji emitowany był serial Zmiennicy lub Alternatywy 4 zasiadałem przed odbiornikiem i śledziłem losy bohaterów. Kibicowałem mieszkańcom bloku w zmaganiach z egocentrycznym gospodarzem, odbywałem pełne przygód kursy z kierowcami taksówki 1313 i za Przemysławem Gintrowskim śpiewałem “Coś być musi, do cholery, za zakrętem”. Dzieła Barei mają coś w sobie, temu nikt nie zaprzeczy. Można je oglądać wiele razy, śledzić te same sceny i gagi. Nie nudzi się nigdy. Nie sposób nawet wymienić za jednym zamachem powiedzonek i dialogów, które na stałe weszły do potocznej polszczyzny. Stanisław Bareja to reżyser kultowy, jego filmy podobnie. Co jednak wiemy o samym Barei? Niewiele? Świetną okazją by to zmienić, lepiej poznać Stanisława Bareję i jego filmy jest wydana niedawno nakładem wydawnictwa Fronda biografia twórcy autorstwa Macieja Replewicza Oczko się odlepiło temu misiu... 

W książce znajdziemy niepublikowane dokumenty, zdjęcia, relacje przyjaciół Barei i wiele o samym reżyserze. Począwszy od lat dziecinnych przez młodość, burzliwe lata studenckie aż do śmierci w czerwcu 1987 roku. Stanisław Bareja miał wówczas pięćdziesiąt osiem lat. Krótko mówiąc - niezłe kompendium wiedzy o jednym z najbardziej utalentowanych i jednocześnie niedocenianych reżyserów. Bo trzeba wiedzieć, że Bareja - mimo, że uwielbiany przez widzów (jego filmy cieszyły się wielką popularnością) był wielokrotnie celem ataków ze strony innych reżyserów (prym w tym procederze wiódł Kazimierz Kutz) i władzy (co nie dziwi jeśli weźmiemy pod uwagę czasy w których tworzył i treść samych filmów). Jednak kunszt reżyserski i wielki talent do tworzenia doskonałych komedii, doboru najbardziej utalentowanych aktorów sprawił, że dzieła reżysera obroniły się. I bronią się do dziś.

Oczko się odlepiło temu misiu... to jednak nie tylko opowieść o samym Barei. Autor biografi na szczęście nie oddzielił twórcy od tworzywa i znajdziemy w książce historie opowiadające o każdym filmie i serialu reżysera począwszy od debiutanckiego Męża swojej żony a skończywszy na serialu Zmiennicy. Do tego szczegółowa (licząca prawie czterdzieści stron) rozpiska scenariuszy niezrealizowanych, pełna filmografia i całe mnóstwo ciekawostek (na przykład o tym dlaczego Stanisław Tym na plakcie do filmu Brunet wieczorową porą występuje pod pseudonimem Andrzej Kill). 

Do kogo jest adresowana biografia Stanisława Barei? Do wszystkich, którzy oglądali Misia albo inne filmy reżysera i zastanawiali się co sprawiło, że takie a nie inne sceny powstały i można było kręcić tak genialne filmy w tak trudnych czasach. To dopiero była prawdziwa sztuka! A każdy fan Barei powinien mieć tę książkę na swojej półce i często do niej zaglądać. Więc jeśli jesteście ciekawi czemu reżyser nie lubił kaszanki, co naprawdę w dawnym środowisku filmowców oznaczał termin “bareizm” i poczytać o zmaganiach reżysera z cenzurą to śmiało sięgajcie po Oczko się odlepiło temu misiu.... Warto poczytać w domu lub w pracy. A jak powiedział w Co mi zrobisz jak mnie złapiesz grany przez Stanisława Tyma Tadeusz Dudała: “W pracy wolno czytać. Choćby dla zabicia czasu”. Polecam gorąco!

Tytuł: Oczko się odlepiło temu misiu... Biografia Stanisława Barei
Autor: Maciej Replewicz
Wydawnictwo: Fronda
Oprawa: miękka
Data premiery: 05.11.2015
Liczba stron: 480
ISBN: 978-83-8079-007-0

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz