poniedziałek, 2 listopada 2015

Zaginiony - Michael Katz Krefeld (recenzja)

Od chwili gdy skończyłem czytać Wykolejonego czekałem na wydanie w Polsce kolejnego tomu o przygodach duńskiego detektywa Thomasa Ravnsholdta. Pierwszy tom serii wzbudził moją ciekawość. Zgrabnie poprowadzoną fabułą, tematyką handlu żywym towarem (co jest do dzisiaj problemem wielu rozwiniętych państw), skandynawskim klimatem i samym głównym bohaterem. Bo Ravn to nietypowa postać. Gliniarz po przejściach, nieprzyjemny i cierpki, szukający zapomnienia w alkoholu. Sięgający niemal samego dna. Kogoś takiego nie sposób lubić (przynajmniej początkowo), ale mimo to, lub właśnie dlatego idealnie nadaje się na bohatera kryminału. Więc gdy tylko w zapowiedziach Wydawnictwa Literackiego ukazała się kontynuacja Wykolejonego, wiedziałem już, że koniecznie muszę sięgnąć po drugą odsłonę cyklu, zatytułowaną tajemniczo - Zaginiony.

Thomas “Ravn” Ravnsholdt, zwany krukiem powoli godzi się ze śmiercią narzeczonej. Kolejnym krokiem jest wystawienie na sprzedaż mieszkania w którym wiedli wspólne życie. Gdy wydaje się, że wszystko idzie ku dobremu, Thomas znajduje telefon komórkowy Evy. Wbrew radom starej przyjaciółki uruchamia aparat i odkrywa coś, co na nowo rozdrapuje stare rany. Do tego na łajbie Ravna zjawia się kobieta prosząca o pomoc. Jej brat, oskarżony o kradzież pokaźnej sumy pieniędzy z firmy, gdzie był księgowym znika bez śladu. Mężczyzny nie ma od pół roku a ślady wiodą do Berlina. Okazuje się, że sprawa powiązana jest z burzliwym rokiem osiemdziesiątym dziewiątym i agentami Stasi. Czy Ravn odmówi damie w potrzebie? A jeśli nie, to w jakie tarapaty tym razem się wpakuje? Bo, że wpakuje się, nie ma wątpliwości.

Akcja powieści toczy się dwutorowo. Główny wątek osadzony jest współcześnie i dotyczy sprawy zaginięcia duńskiego księgowego. Równolegle śledzimy sprawę pewnego śledztwa prowadzonego przez nadgorliwego agenta służby bezpieczeństwa NRD. Sprawa dotyczy wysoko postawionego dyrektora banku i ma miejsce w burzliwym okresie, gdy komunizm we wschodnich Niemczech upada, a represyjny system chwieje się pod naporem chcącego wyzwolić się i żyć normalnie narodu. Dowiadujemy się wiele o metodach działania Stasi, inwigilacji i zbrodniach popełnionych w imię idei komunizmu. Oczywiście to w dużej mierze fikcja literacka, ale i tak daje nam wyobrażenie jak mogło wyglądać życie w Niemieckiej Republice Demokratycznej przed upadkiem Muru Berlińskiego w listopadzie 1989 roku. Wydarzenia te nie są ukazane bez przyczyny. Są genezą właściwej fabuły powieści i w odpowiednim czasie akcja obydwu wątków splata się i uzupełnia. Wtedy poznajemy odpowiedzi na wszystkie nurtujące nas pytania.

Zaginiony to kolejny udany kryminał Krefelda. Tym razem autor zabrał nas na wycieczkę do fascynującego i pięknego miasta jakim jest Berlin. Dzięki duńskiemu pisarzowi odbywamy podróż nie tylko w przestrzeni ale i w czasie. Krefeld wykorzystał do tego jeden z ciekawszych i bardziej pasjonujących okresów w historii powojennych Niemiec. W kraju panuje chaos, lada chwila runie grodzący jeden naród mur. Wszyscy drżą w niepewności, czekając na otwarcie zachodniej granicy, kiedy to będą mogli wyjechać, odwiedzić dawno niewidzianych od lat znajomych i krewnych. Jednak aparat państwowy dalej działa, uważać trzeba do ostatniego momentu. Na nierozważnych czeka mroczne więzienie lub pewna skrzynia w piwnicy. Zmontowane na miejscu wodne narzędzie tortur... W Berlinie wschodnim w przeddzień wielkich przemian zaczyna się historia, której finał rozstrzygnie się za dwadzieścia pięć lat za sprawą pewnego duńskiego byłego policjanta. Opowieść, która narodziła się w głowie utalentowanego pisarza i dzięki Wydawnictwu Literackiemu możemy ją poznać. Naprawdę warto. A jeśli nie czytaliście Wykolejonego, polecam od niego zacząć lekturę. 


Tytuł: Zaginiony
Autor: Michael Katz Krefeld
Przekład: Elżbieta Frątczak-Nowotny
Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 417
Data premiery: 05.11.2015
ISBN: 978-83-08-06044-5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz