wtorek, 15 grudnia 2015

Fronda Lux nr 77 (recenzja)

Najnowszy numer Frondy Lux w dużej mierze poświęcony jest sztuce, w najróżniejszych jej formach i wymiarach. Od sztuk audiowizualnych serwowanych przez Adę Karczmarczyk aż po teatralne (na przykład utwory Marka Kochana i Jarosława Jakubowskiego). Fani Jarosława Jakubowskiego w szczególności nie powinni czuć się zawiedzeni. Oprócz wyżej wspomnianych Kosmonautów Jakubowski ma we Frondzie romans apokaliptyczny w dwóch aktach o wiele mówiącym tytule Koniec. Oprócz tego mamy artykuł o sztuce Jakubowskiego Generał i wywiad, który z autorem przeprowadził Mirek Koszałek. 

Oczywiście, jak zwykle w piśmie jest o wiele więcej. Przeczytać możemy m. in. artykuły o Ruchu Światło-Życie, czyli Oazie, Janie Klacie, muzyce Doroty Masłowskiej (Mister D), wizerunku Boga w tekstach polskich rockmanów (na przykładzie zespołów Lao Che, Kult, Raz Dwa Trzy i muzyki Kazika Staszewskiego), gwieździe facebooka Władysławie Bąk i mogący zainteresować wielu artykuł Tomasza Kroka Naćpane wojaki, opisujący substancje psychochemiczne występujące w arsenale zbrojnym USA. Do tego wywiady z Pawłem Milcarkiem, redaktorem portalu “Christianitas” i rozmowa z ojcem Stanisławem Jaromi, poruszająca wiele interesujących kwestii od ekologii do społecznego zaangażowania papieża Franciszka. Z franciszkaninem o ekologii, teologii i św. Franciszku rozmawia Krzysztof Wołodźko. Wielbicieli jazzu z pewnością zainteresuje rozmowa z Witoldem Janiakiem, pianistą jazzowym i wykładowcą Akademii Muzycznej w Łodzi. Na uwagę zasługuje też artykuł Wojciecha Stanisławskiego Amerykańscy adwokaci Stalina.

Podane wyżej przykłady doskonale odzwierciedlają urozmaicenie nowego numeru Frondy Lux, zarówno pod względem treści jak i formy. Jest proza, artykuły, wywiady, nawet znalazło się trochę miejsca dla poezji. Swoją twórczość w kwartalniku zaprezentował Janusz Kotański, Tomasz Kołodziejczak i Dominika Filipowicz, której wiersze najbardziej przypadły mi do gustu. Jak to zwykle w piśmie Fronda każdy znajdzie coś dla siebie. Jednym spodoba się cały numer, innym tylko część, chociaż ze względu na różnorodność treści siedemdziesiątego siódmego numeru Frondy Lux, powinni oni być w zdecydowanej mniejszości. Polecam wielbicielom dobrej, ciekawej prozy, teatru, sztuki, muzyki i historii.  

Tytuł: Fronda LUX 77
Wydawca: Wydawnictwo Fronda
Liczba stron: 360
Oprawa: miękka
ISSN: 2391-5013

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz