środa, 13 stycznia 2016

Seniorzy w natarciu - Catharina Ingelman-Sundberg (recenzja premierowa)

Seniorzy potrafią, czyli prawdziwe życie zaczyna się około osiemdziesiątki!


"Jeden występek w ciągu dnia 
sprawia, że żołądek dobrze się ma"
(Stina, lat 77)

Kiedy tylko przeczytałem opis "Seniorów w natarciu" pomyślałem, że to książka dla mnie. Już sam niebanalny pomysł na fabułę wzbudza zainteresowanie. Po zapoznaniu się z kilkoma fragmentami (bo dobrą książkę można poznać już po paru stronach) utwierdziłem się w przekonaniu, że warto sięgnąć po powieść Cathariny Ingelman-Sundberg i zapamiętać nazwisko autorki. Prawa autorskie do "Seniorów w natarciu" sprzedano do 26 krajów, a opowieść doczekała się kontynuacji w postaci dwóch kolejnych tomów. Wkrótce nakładem Wydawnictwa Sonia Draga ukażą się kolejne powieści autorki.


Dom opieki przejmuje nowy właściciel. Z miejsca pojawiają się cięcia, jedzenie schodzi na psy, a mieszkańcy zostają pozostawieni samym sobie. Na taki stan rzeczy nie zgadza się Märtha i jej troje przyjaciół. Postanawiają odebrać to co im należne. Włamują się w nocy do biura dyrektora i robią imprezę. Jednak, jak to u starszych ludzi, szybko padają zmęczeni i zasypiają. Tak zastaje ich szef, gdy przychodzi rano do pracy. Efektem nocnego wybryku jest areszt domowy. 

Märtha nudzi się. Wiedziona impulsem wyrzuca wszystkie zażywane leki. Kilka dni później wraca jej dawna energia. Zabiera się do tego, co lubi najbardziej - robienia na drutach i czytania kryminałów. Märcie wraca chęć na rewolucję. Coś trzeba zrobić by poprawić sytuację pensjonariuszy Domu Seniora Diament, gdy zarząd jeszcze bardziej ogranicza wydatki. Märtha przypadkiem trafia na reportaż o osadzonych w zakładzie karnym. Ze zdziwieniem odkrywa, że więźniowie mogą wybierać między rybą a mięsem, dostają sałatki i owoce. Nie mówiąc już o warsztatach, gdzie mogą się rozwijać twórczo i pracować... Po chwili Märtha już wie co robić. Postanawia wraz z Geniuszem, Stiną, Grabim i Anną-Gretą zatrzymać się w luksusowym hotelu i okraść bogatych gości. Wtedy na pewno trafią za kratki. Emerycka Szajka wkracza do gry.

“Seniorzy w natarciu” to dowcipna, lekka komedia kryminalna, doskonale napisana, barwnym językiem, pełna gagów, rozbrajających sytuacji i dialogów. W czasie lektury nie raz, nie dwa, wybuchnąłem śmiechem. Gdybym czytał powieść w autobusie albo tramwaju, ludzie z pewnością wzięliby mnie za wariata. Na szczęście w domu miałem pełen komfort i pewność, że nikt nie uzna mnie za odrobinę niespełna rozumu. Najbardziej w powieści ujęły mnie świetnie nakreślone postaci piątki staruszków i ogromne poczucie humoru autorki. Każdy z bohaterów jest inny, ma swoje, często komiczne, przyzwyczajenia i szczególne cechy. Czasem prowadzi to do sprzeczek, ale przyjaciele zawsze się godzą (najczęściej przy butelce nalewki) i potrafią współdziałać.

Czytając “Seniorów” naszła mnie myśl, że po siedemdziesiątce chciałbym mieć tyle energii i pomysłów co bohaterowie powieści Cathariny Ingelman-Sundberg. Emerycka Szajka uświadomiła mi również, że nigdy nie jest za późno by spełnić swoje plany i marzenia, robiąc przy tym niezłą zadymę. Nawet jeśli jesteśmy pensjonariuszami domu spokojnej starości i wielu (a być może wszyscy) postawili na nas kreskę, zasługujemy przecież na godną jesień życia. I niech nie zwiedzie was wiek naszych bohaterów, bo to jest tylko ich dodatkowy atut. Bo kto podejrzewa o popełnienie przestępstwa starszą panią z chodzikiem? A koszyk z przodu wprost idealnie nadaje się do składowania złodziejskich łupów. 


"Prawda, że bycie złodziejem wydaje się ekscytujące? Najpierw trzeba zaplanować przestępstwo i go dokonać, a potem czekają jeszcze na człowieka emocjonujące przeżycia w więzieniu".
(Märtha Anderson)

Polecam gorąco tę przezabawną (bynajmniej nie jest to przesadzone stwierdzenie), sympatyczną i ciepłą komedię kryminalną. Może nie padają tu trupy, nie leje się krew, ale mimo to, a może właśnie dlatego, warto sięgnąć po powieść “Seniorzy w natarciu”. A gdy już przeczytacie, to będziecie z niecierpliwością oczekiwać kolejnych powieści Cathariny Ingelman-Sundberg. Aura za oknem nie jest zbyt sprzyjająca, więc jeśli chcecie poprawić sobie nastrój, tym bardziej polecam. I macie już pomysł na prezent z okazji nadchodzącego Dnia Babci i Dziadka. Uważajcie tylko, żeby wasi bliscy po lekturze nie rozkręcili się za bardzo i nie wzięli przykładu z piątki dziarskich emerytów. 

Tytuł: Seniorzy w natarciu
Tytuł oryginału: KAFFE MED RÅN
Autor: Catharina Ingelman-Sundberg
Tłumaczenie: Patrycja Włóczyk
Wydawnictwo Sonia Draga
Data premiery: 13.01.2016
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 416
ISBN: 978-83-7999-539-4

10 komentarzy:

  1. Jeszcze nie czytałam, ale też chcę mieć tyle energii, jak będę w wieku bohaterów :) Czuję, że ta powieść będzie mocno zabawna, a jeżeli przy okazji będzie lekki wątek kryminalny, to tylko mnie dodatkowo zachęca. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj koniecznie. Dawno nie czytałem tak dobrej komedii kryminalnej. Dobra zabawa i poprawa humoru gwarantowana:)

      Usuń
  2. Wesołe jest życie staruszka :)
    Oj ale do mojej babci niestety nie pasuje ani to określenie ani fabuła :) Chciałabym by miała choć ociupinkę tego wigoru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po lekturze "Seniorów" może nie odzyska się tak od razu wigoru, chociaż...:) Ale z pewnością jest to dobra rozrywka.

      Usuń
  3. zapowiada się ciekawa i przyjemna lektura

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie polecam, warto przeczytać, ta powieść nie może sprawić zawodu:)

      Usuń
  4. Kolejna na liście ciekawych pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak długa jest ta lista, ale umieść na niej wysoko "Seniorów w natarciu" :)

      Usuń
  5. W weekend zabieram się za lekturę. Jestem ciekawa, czy książka przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, mnie przypadła :)
      Pozdrawiam

      Usuń