czwartek, 28 stycznia 2016

Zabić. Mordy polityczne w PRL - Patryk Pleskot (recenzja)

Mroczna strona Polski Ludowej


Grzegorz Przemyk, Emil Barchański, Stanisław Pyjas, ks. Jerzy Popiełuszko, Piotr Majchrzak, Piotr Bartoszcze, ks. Stefan Niedzielak, ks. Stanisław Suchowolec, ks. Sylwester Zych, Piotr Jaroszewicz, Bohdan Piasecki, Małgorzata Targowska-Grabińska, Aniela Piesiewicz. Co łączy tych ludzi,  przedstawionych w książce “Zabić. Mordy polityczne w PRL” Patryka Pleskota? Wszyscy nie żyją, zostali zamordowani z pobudek politycznych w czasach PRL-u, a w większości przypadków zabójców nigdy nie odnaleziono i nie skazano. Te, najbardziej nagłośnione morderstwa SB zna każdy z nas. Kto nie słyszał o kapelanie Solidarności księdzu Jerzym Popiełuszce, osiemnastoletnim maturzyście Grzegorzu Przemyku, studencie filologii polskiej UJ Stanisławie Pyjasie, czy byłym premierze Piotrze Jaroszewiczu? Jednak z wieloma, którzy nadepnęli władzy na odcisk, i opór przypłacili życiem lub zwyczajnie znaleźli się pechowo w niewłaściwym miejscu, możliwe że spotkamy się po raz pierwszy. 


W czterech rozdziałach (Młodzi - gniewni - martwi, Niepokorni uciszeni, Komando śmierci i Memento mori, który dotyczy mordów pośrednich, gdy ofiarą staje się osoba z najbliższego otoczenia celu) znajdziemy opisy okoliczności trzynastu morderstw, śledztw prowadzonych krok po kroku i mataczenia organów ścigania. Większość spraw przebiegała podobnie, popełniano karygodne błędy, dowody ginęły w tajemniczych okolicznościach (zdarzało się to nawet po 89. roku), i w efekcie śledztwa utknęły w martwym punkcie. W tle opowieści wyłaniają się zwykłe ludzkie dramaty, będące nieodłącznym elementem każdej śmierci. Autor często przytacza zeznania świadków, protokoły z sekcji zwłok i raporty z oględzin miejsc zbrodni. Czyni to pozycję rzetelną, autentyczną, bo nie jest to kryminał, wymyślony świat, bohaterowie stworzeni na kartach powieści, tylko prawdziwe życie, niestety przepełnione krzywdą, smutkiem i goryczą. 

Bardzo interesującym wątkiem poruszanym w książce jest działalność Grupy “D” - istniejącej w ramach Departamentu IV MSW, zajmującego się inwigilacją Kościoła. Grupa miała charakter zbrodniczy i odpowiadała za szereg zabójstw. Była ściśle zakonspirowana, nie prowadzono dokumentacji, a wszystkie notatki służbowe niszczone były po wykonaniu zadania. Czy jednak nie istniała inna, bardziej ukryta szajka morderców - powiązane z SB “komando śmierci”? Bo o ile w przypadku morderstw dokonanych przez funkcjonariuszy SB często dochodziło do błędów i fuszerki, to zabójstwa z końca lat osiemdziesiątych przeprowadzone były bardzo profesjonalnie (na przykład ks. Stefan Niedzielak zginął 20 stycznia 1989 roku od ciosu karate, który złamał mu kręgosłup). Do tego w okolicach, gdzie miało miejsce kilka morderstw świadkowie widzieli krótko ściętą blondynkę i dwóch towarzyszących jej mężczyzn (w tym jeden był atletycznej budowy). Czy było to działające w gorącym okresie przemian ustrojowych “komando śmierci”, próbujące ostatkiem sił ukarać niepokornych i wrogów ustroju zanim rządy komunistów skończą się definitywnie?

“Zabić. Mordy polityczne w PRL” to mocna, szokująca, dobrze napisana i trzymająca w napięciu jak najlepszy kryminał, książka. Jest tylko jedna różnica - wszystko to wydarzyło się naprawdę. Dlatego czytając niejeden raz załamujemy ręce w geście bezsilności i zwątpienia. Bo nie licząc sprawy księdza Jerzego Popiełuszki, gdzie znamy personalia morderców (chociaż i tu nigdy nie wyszły na jaw nazwiska osób zlecających zabójstwo duchownego) nie udało się do dzisiaj odnaleźć odpowiedzialnych za mordy polityczne opisane w książce. Mimo, że w latach dziewięćdziesiątych wznawiano je raz jeszcze, czasem nawet kilkukrotnie na przestrzeni lat. Sprawy te obnażyły tylko niedoskonałość polskiego prawa i sądownictwa. Pokazały, że chyba nigdy już sprawiedliwości nie stanie się zadość, przynajmniej w opisywanych przez Patryka Pleskota przypadkach. 

Warto zapoznać się z publikacją Patryka Pleskota. Bez wątpienia to wciągająca, pasjonująca lektura i ważny dla każdego Polaka kawałek przeszłości. Krwawy, wywołujący często oburzenie, gniew i frustrację, ale jednak dobrze go poznać bliżej. Polecam, nie tylko zainteresowanym historią. 

A jeśli macie ochotę posłuchać, co o książce opowiada Patryk Pleskot, warto wybrać się na spotkanie autorskie. Szczegóły w linku.





Tytuł: Zabić. Mordy polityczne w PRL 
Autor: Patryk Pleskot 
Wydawnictwo Znak Horyzont
Data premiery: 11.01.2016
Oprawa: twarda
Liczba stron: 512
ISBN: 978-83-240-3436-9

1 komentarz:

  1. Super książka, mnie tematyka czasów PRL bardzo interesuje, dlatego z wielką chęcią sięgnęłam po tę powieść. Nie sposób się od niej oderwać. Gorąco polecam każdemu ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń