czwartek, 18 lutego 2016

Jak być glam - Fleur de Force (recenzja premierowa)

Fleur de Force to jedna z najbardziej znanych i rozpoznawalnych vlogerek modowych oraz dwukrotna laureatka nagrody Best Vlogger Award przyznawanej przez magazyn “Cosmopolitan”. O jej nietuzinkowości świadczy fakt, że kanały Fleur de Force subskrybuje prawie 2 miliony użytkowników. Teraz Fleur postanowiła wyjść poza Internet i spisać swoje doświadczenia dotyczące tego jak wyglądać olśniewająco i dobrze czuć się z sobą, w formie książkowej. 

Poradnik jest przepięknie wydany, cieszy oczy, a i treść nie jest głupia. Spodobało mi się podejście Fleur do mody, urody, dbania o formę, zdrowego jedzenia (bez rygorystycznych diet). Fleur udziela rad na wiele tematów. Pisze jak się ubrać, dobrać kosmetyki, fryzurę, dodatki i buty. Podaje przepisy na domowe maseczki do włosów, soki, koktajle, radzi jak utrzymać sprawność fizyczną i myśleć pozytywnie, a nawet jak zachować się na pierwszej randce. Bycie glam to nie tylko modne ciuchy, perfekcyjnie nałożony makijaż, gustownie dobrane dodatki i buty na kosmicznym obcasie. Wiele zależy od naszego podejścia, tego jak myślimy o sobie i innych. A tego można się nauczyć, i to nie z podręczników w stylu “zmień swoje życie w pięć minut” ale czytając i wprowadzając w naszą codzienność proste, uniwersalne rady zawarte w książce. 

Czy taki poradnik w dawnych czasach by mi się przydał? Sądzę, że jeszcze bardziej niż dzisiaj. Może podkradanie mamie kosmetyków poskutkowało by większym “sukcesem” niż makijaż a’la Joker... Poza tym myślę, że ta książka żadnej dziewczynie, czy młodej kobiecie krzywdy nie zrobi. To nie tylko rzecz o modzie, urodzie, dbaniu o figurę, ale też o sposobie prezentowania się, myślenia, pewności siebie. A to, po prostu potrafi zdziałać więcej niż najlepszy makijaż od wizażystki. Choć odpowiedni makijaż, fryzura i ubiór potrafi nam dodać wiary w siebie, sprawia że lepiej się czujemy. Ważne jest jednak by zachować umiar i zdrowy rozsądek. Tona kosmetyków nie zrobi z nas piękności, a może wręcz zaszkodzić.

Wcale nie musimy być idealne, by zadowolić siebie i otoczenie. Sto razy lepiej spędzić czas z rodziną niż modelować włosy po raz któryś tam z kolei. Dbanie o siebie nie jest najważniejsze, ale gdy będziemy robić to z głową (naprawdę nie jest konieczne wydawanie majątku na kosmetyki) to poczujemy się lepiej we własnej skórze. Tego wam wszystkim życzę i polecam “Jak być glam”. Każda z was znajdzie tam coś dla siebie.


Tytuł: Jak być glam
Tytuł oryginału: The Glam Guide
Autor: Fleur do Force
Przekład: Katarzyna Makaruk
Wydawnictwo Literackie
Data premiery: 18.02.2016
Oprawa: miękka
Liczba stron: 228
ISBN: 978-83-08-06053-7

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz