niedziela, 28 lutego 2016

Tańczymy już tylko w Zaduszki - Maria Hawranek, Szymon Opryszek (recenzja przedpremierowa)

“Zatrzymaj się. Oto obok ciebie jest inny człowiek”. 
Ryszard Kapuściński


“Tańczymy już tylko w Zaduszki” to zbiór piętnastu reportaży. Debiut książkowy autorstwa Szymona Opryszka i Marii Hawranek jest przykładem dobrej, sprawnie napisanej literatury non-fiction. Mocnej, zaskakującej, trafiającej do odbiorcy. Autorzy to uznani publicyści. Szymon Opryszek publikuje w “Tygodniku Powszechnym” i Dużym Formacie”, mieszkał w Afryce i na Kaukazie, teraz zwiedza Amerykę Łacińską. Maria Hawranek współpracuje z “Wysokimi Obcasami” i “Dużym Formatem”. Wspólnie zostali nominowani do Stypendium Newsweeka im. Teresy Torańskiej i nagrody Blog Roku w kategorii Podróże za projekt “Intoamericas”. Książka jest sumą ich doświadczeń, subiektywnej wizji Ameryki Łacińskiej, tego co w niej widzieli, przeżyli i zapragnęli opowiedzieć o tym szerszej grupie odbiorców. 

W książce odwiedzamy wiele ciekawych miejsc i niezapomnianych ludzi (bo oni są tutaj najważniejsi, miejsca to tło, realia w jakich przyszło im żyć. Autorzy reportaży zostają w cieniu, nie są skupieni na sobie, tylko na rozmówcy). W Kolumbii odkrywamy region (Antioquia), gdzie połowa mieszkańców zapada na chorobę Alzheimera, w Boliwii wpadamy z wizytą do menonitów, obywających się bez prądu i innych współczesnych zdobyczy cywilizacji, w Ekwadorze poznajemy Baltazara Ushka, ostatniego hielero, czyli lodziarza wydobywającego lód z wulkanu Chimborazo, w Peru jesteśmy świadkami leczniczej sesji świnką morską, a w trzewiach dżungli zgłębiamy sekrety nielegalnych kopalni złota, w których kwitnie wyzysk, prostytucja a przemoc jest na porządku dziennym. Nielegalne górnictwo pochłonęło już ponad 50 tysięcy hektarów lasów deszczowych i wiele żyć. Mimo tego, do peruwiańskiego okręgu Madre de Dios wciąż przybywają chętni szybkiego wzbogacenia się. Szacuje się, że tylko na tym obszarze przebywa przynajmniej 50 tysięcy nielegalnych górników. Matka Boga żywi tych ludzi, daje im pracę, by w końcu wyeksploatować i wypluć jako ludzkie wraki. 
Takich miejsc jest w Ameryce Łacińskiej więcej. Smutnych, biednych, gdzie nikt już się nie zapuszcza. Jak opisana w tytułowym reportażu wioska La Cienaga, gdzie w ostatnim roku deszcz spadł dwa razy (mimo, że nazwa wsi oznacza “bagno”). We wsi w dziesięciu domach mieszka jedenaście osób. Najmłodsza z nich ma sześćdziesiąt trzy lata. 

“ – Najszczęśliwszy dzień mojego życia? – Arcadio unosi brwi. – To każdy dzień. 
   Jego sąsiad don Bolo mówi to samo. Arcadio spogląda przez okno. 
  – Mieliśmy spokojne życie”.

Maria Hawranek i Szymon Opryszek eksplorują dla nas Amerykę Łacińską, jakiej nie znamy. Odwiedzają i opisują miejsca, których nie znajdziemy w większości opracowań i przewodników. Wszystko po to, by ukazać tę prawdziwą Amerykę, nie pocztówkową, jaką widzą turyści. Przybliżyć nam życie oraz codzienność mieszkańców tamtych krajów. Ich kulturę, niecodzienne zwyczaje i rzeczy, które usiłują często ukryć przed światem zewnętrznym. Polecam serdecznie, a zainteresowanych zapraszam na stronę Intoamericas, gdzie autorzy opisują swoje podróże. Mam nadzieję, że “Tańczymy już tylko w Zaduszki” to tylko początek i autorzy już niedługo zaserwują nam kolejną porcję świetnych reportaży. 

Link do bloga autorów: http://intoamericas.com/pl/


Zachęcamy was do wzięcia udziału w konkursie, w którym wygrać można egzemplarz książki (link do posta konkursowego)

Tytuł: Tańczymy już tylko w Zaduszki
Autorzy: Maria Hawranek, Szymon Opryszek 
Wydawnictwo Znak Literanova
Data premiery: 29.02.2016
Liczba stron: 288
Oprawa twarda
ISBN: 978-83-240-3611-0

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz