czwartek, 17 listopada 2016

Bar na starym osiedlu - Sabina Waszut (recenzja)

Ola Kieś jednego dnia traci pracę i rozstaje się z chłopakiem. Jakby tego było mało, otrzymuje niechciany spadek po babci - nieruchomość w Chorzowie. Postanawia jednak nim podejmie decyzję wybrać się do miasta, gdzie spędziła dzieciństwo, a z którego przed ponad dwudziestu laty wyjechały z matką. Schedą po babci okazuje się być osiedlowa jadłodajnia. Ola przyjmuje spadek i postanawia znów otworzyć lokal. Teraz musi odnaleźć się w miejscu, z którym wiąże się tyle, również bolesnych, wspomnieć, poprowadzić bar i odkryć czemu przed laty uciekły z matką z Chorzowa. W tym celu musi odnaleźć nieobecnego w jej życiu od dziecinnych lat ojca.

Powieść Sabiny Waszut traktuje o poszukiwaniu własnej tożsamości, miejsca na świecie, które można nazywać domem. Takim miejscem dla bohaterki może być Śląsk. Ze wszystkimi swoimi tradycjami, ciepłymi i rodzinnymi ludźmi. A region ten jest w powieści świetnie nakreślony. Autorka ukazała rzeczy dla Ślązaków ważne. Kuchnię ze słynnymi roladami, modrą kapustą, zwyczaje takie jak tyta, wspólne biesiadowanie, niedzielne obiady i gościnność. Mieszkańcy starego osiedla witają Olę początkowo nieufnie, badają czy będzie wprowadzać warszawskie porządki, czy może jest swoja i wszystko zostanie jak być powinno, po staremu. Nie jest to jednak niechęć, raczej rezerwa, która szybko mija, kiedy bohaterka daje się poznać wyłącznie od dobrej strony. Szybko znajduje wspólny język z otoczeniem i bierze się do roboty.

“Bar na starym osiedlu” to nie tylko opowieść o Śląsku, to coś więcej niż zobrazowana lokalna społeczność. Bohaterka ma też swoje osobiste problemy, relacje z byłym chłopakiem, który nie pozostał jej obojętny i przeszłość, powracająca, chociaż chciałoby się pogrzebać ją w mrokach pamięci. Ola musi odkryć czemu jej życie potoczyło się tak a nie inaczej. Dlaczego matka zabrała ją zaraz przed pierwszą komunią i wyjechały do Warszawy, zostawiając ojca i babcię, których nigdy już nie zobaczyła. Dopiero odkrycie tych tajemnic sprawi, że Ola pogodzi się z samą sobą. Będzie mogła zostawić wydarzenia z przeszłości za sobą i układać życie od nowa. Tego czy jej się to uda dowiecie się już z książki.

“Bar na starym osiedlu” to napisana ładnym językiem nostalgiczna podróż na Śląsk. Optymistyczna, choć chwilami smutna, konfrontująca świat dzieciństwa z dzisiejszą rzeczywistością. Warto sięgnąć po najnowszą powieść laureatki Nagrody Pióro i Pazur 2015 i chociaż na parę chwil przenieść się do śląskiego miasteczka. Polecam.

Autor: Sabina Waszut
Wydawca: Muza
Data wydania: 28.09.2016
Liczba stron: 304
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

2 komentarze:

  1. Książkę oczywiście mam w planach. Od urodzenia mieszkam na Śląsku, kocham ten region i chłonę wszystko co jest z nim związane. Miałam to szczęście poznać osobiście autorkę, dlatego jej publikacje będę polecać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie książki warto polecać. Pozdrawiam:)

      Usuń